Możesz czy­tać ze mnie jak z ot­wartej księgi. Może trochę po­dar­tej, w niektórych miej­scach przy­palo­nej i bez pozłaca­nej okład­ki, jed­nak z bo­gatą treścią.


możesz-czy­ć-ze mnie-jak z ot­wartej-księgi-może trochę-po­dar­tej-w niektórych-miej­scach-przy­palo­nej-i bez-pozłaca­nej
nighthuntressmożeszczy­taćze mniejak z ot­wartejksięgimoże trochępo­dar­tejw niektórychmiej­scachprzy­palo­neji bezpozłaca­nejokład­kijed­nakz bo­gatątreściąmożesz czy­taćczy­tać ze mnieze mnie jak z ot­wartejjak z ot­wartej księgimoże trochę po­dar­tejw niektórych miej­scachmiej­scach przy­palo­nejprzy­palo­nej i bezi bez pozłaca­nejpozłaca­nej okład­kijed­nak z bo­gatąz bo­gatą treściąmożesz czy­tać ze mnieczy­tać ze mnie jak z ot­wartejze mnie jak z ot­wartej księgiw niektórych miej­scach przy­palo­nejmiej­scach przy­palo­nej i bezprzy­palo­nej i bez pozłaca­neji bez pozłaca­nej okład­kijed­nak z bo­gatą treścią

Znałeś mnie je­dy­nie z tej jed­nej je­sien­nej strony Uli­ce mok­re od łez przyz­wyczaiły się do sza­rości nieba w Twych oczach Ludzie wciąż myśle­li o tym co za na­mi A ja kryłam się we wzroku za­myślo­ne­go słowika za­du­ma­ne­go nad umiera­niem je­sien­ne­go ko­lo­ru drzew A ja kryłam się w na­gości drzew, które swym smutkiem Przy­niosły wspomnienia Znałeś mnie je­dy­nie z tej jed­nej je­sien­nej strony A we mnie kwitnął ogród Twej miłości...Myśląc, że już wszys­tko ideal­nie wyek­spo­nowa­ne, na od­po­wied­nich miej­scach. Wpat­ru­jesz się z dumą, jed­nak rzu­casz się na to z dwudzies­to­kilo­wym młotem. Tyl­ko po to by zro­bić miej­sce dla chwilę te­mu poz­na­nej duszy. Zro­biła im­prezę i odeszła w podskokach.Jes­tem jeszcze trochę za­kocha­na resztka­mi bez­sensow­nej miłości i jest mi tak cho­ler­nie smut­no te­raz, że chcę to ko­muś po­wie­dzieć. To mu­si być ktoś zu­pełnie ob­cy, kto nie może mnie zra­nić. Na­reszcie przy­da się na coś ten cały In­ternet. Tra­fiło na Ciebie. Czy mogę Ci o tym opowiedzieć? Pot­rze­ba lis­to­pado­wych czułości wzma­ga się szczególnie pod­czas zim­nej i mglis­tej je­sieni wraz z wejściem do ciepłego mie­szka­nia. Naj­gorzej jed­nak, kiedy jest ono nieus­tannie puste. /z de­dykacją dla męczącej je­sien­nej chandry/ O ile pros­tszy byłby świat bez miłości, jed­nak nie da czy­tać się książki bez treści.Dziad­ku co mi po­wiesz o związkach? - Widzisz... w młodości gdy uczu­cie nie roz­winęło w pełni swo­jego kwiatu korzys­tasz z ukochaną osobą z jed­nej kołdry czy pa­raso­la. Jed­nak mając ta­ki długi staż jak ja z bab­cią, korzys­ta­my z 2 kołder i 2 parasoli.