Możli­we, że gdy­byś nie był mnie spot­kał wczo­raj, dziś bym sprze­dała się ko­mukol­wiek bądź.


możli­we-że gdy­byś-nie był-mnie-spot­kał-wczo­raj-dziś-bym-sprze­dała ę-ko­mukol­wiek-bądź
stanisław ignacy witkiewiczmożli­weże gdy­byśnie byłmniespot­kałwczo­rajdziśbymsprze­dała sięko­mukol­wiekbądźże gdy­byś nie byłnie był mniemnie spot­kałspot­kał wczo­rajdziś bymbym sprze­dała sięsprze­dała się ko­mukol­wiekko­mukol­wiek bądźże gdy­byś nie był mnienie był mnie spot­kałmnie spot­kał wczo­rajdziś bym sprze­dała siębym sprze­dała się ko­mukol­wieksprze­dała się ko­mukol­wiek bądźże gdy­byś nie był mnie spot­kałnie był mnie spot­kał wczo­rajdziś bym sprze­dała się ko­mukol­wiekbym sprze­dała się ko­mukol­wiek bądźże gdy­byś nie był mnie spot­kał wczo­rajdziś bym sprze­dała się ko­mukol­wiek bądź

Mu­sisz po­lu­bić Dziś, wte­dy Dziś po­lu­bi Ciebie. Wczo­raj nie ma... Jeśli za­pom­nisz o Wczo­raj, to Wczo­raj za­pom­ni o To­bie. O Jut­rze nie można ga­dać, bo Jut­ro jeszcze nie jest nasze..Jaś wędrow­niczek Znów dziś spot­kał mnie On wie jak ukoić Jak odeg­nać myśli złe Jaś wędrowniczek Ba­wić dziś się chce On zna mnie najlepiej Wie co lu­bię, cze­go nie Jaś wędrowniczek Opo­wiada ciągle mi Jak ko­loro­wo z nim Mogę w życie iść Jaś wędrowniczek Już ucieka stąd Zos­ta­wiając w głowie tylko Myśl, że był to błąd...Gdy­byś mnie tak por­wał W świat wiel­kiej namiętności Roz­budził we mnie to poczu­cie lekkości Gdy­byś tak wpro­wadził W świat wiel­kiego pożąda­nia Wyr­wał ze szponów zakłamania Gdy­byś mnie dopadł Do­konał zespolenia Budząc fa­le og­romne­go podniecenia Gdy­byś tak roz­pa­lił I zmu­sił do wiel­kiej miłości Zat­ra­cając część włas­nej godności Gdy­byś tak pozostawił Tak w tej chwi­li od niechcenia Czy miała bym dużo do stracenia Dziś tworzyłem swój świat słowami Miłość ,dob­ro ,zło, na­miętność, pasje Na­zajut­rz wpla­tałem je w czyny Po­jut­rze ni­mi żyłem Wczo­raj słowa­mi zno­wu ktoś to zniszczył Dzi­siaj i Wczo­raj to tyl­ko słowa i czyny Pe­wien ha­zar­dzis­ta stra­cił w życiu wszys­tko: rodzinę, dom, samochód. Które­goś dnia spot­kał na swo­jej drodze diabła: - Od­dałbym Ci własną duszę, gdy­bym mógł jeszcze raz zagrać! - Jaką duszę?- za­pytał z uśmie­chem diabeł. Duszę to Ty już daw­no straciłeś...Gdy­bym był bogaty... Ku­piłbym Ci kwiaty Bo jak ku­puję Ci różę, Ty chcesz bu­kiety duże. Gdy­bym był bogaty Wyszedłbym z mo­jej chłop­skiej chaty I pos­ta­wił Ci dom prawdziwy W ko­lorach tęczy, całkiem urodziwy. Ale ja jes­tem biedakiem. Wy­cieram noc po­dar­tym frakiem. I je­dyne co mi pozostało To pa­lić swoją fajkę Nie dużą, nie małą. Z gi­tarą w ręku prze­mie­rzam park. Pieniądze grą zarabiam. Na jedną różę. Gdy­bym był bogaty Zos­ta­wiłbym Cię na dzień na dworze. A wpuścił do­piero wtedy Jak przy­niosła byś mi różę.