Można by sądzić, że wraz z upływem lat przy­bywa sa­mot­nych dusz, tak jak­by nadzieja życia pot­ra­fiła wzras­tać tyl­ko pod tym wa­run­kiem, że sa­mot­ność zro­bi to samo.


można-by sądzić-że wraz-z upływem-lat-przy­bywa-­­nych-dusz-tak-jak­by-nadzieja-życia-pot­ra­fiła-wzras­ć-tyl­ko-pod-tym
c » maxime chattam » w ciemnościach strachumożnaby sądzićże wrazz upływemlatprzy­bywasa­mot­nychdusztakjak­bynadziejażyciapot­ra­fiławzras­taćtyl­kopodtymwa­run­kiemże sa­mot­nośćzro­bito samomożna by sądzićże wraz z upływemz upływem latlat przy­bywaprzy­bywa sa­mot­nychsa­mot­nych dusztak jak­byjak­by nadziejanadzieja życiażycia pot­ra­fiłapot­ra­fiła wzras­taćwzras­tać tyl­kotyl­ko podpod tymtym wa­run­kiemże sa­mot­ność zro­bizro­bi to samoże wraz z upływem latz upływem lat przy­bywalat przy­bywa sa­mot­nychprzy­bywa sa­mot­nych dusztak jak­by nadziejajak­by nadzieja życianadzieja życia pot­ra­fiłażycia pot­ra­fiła wzras­taćpot­ra­fiła wzras­tać tyl­kowzras­tać tyl­ko podtyl­ko pod tympod tym wa­run­kiemże sa­mot­ność zro­bi to samo

Biegniemy... Sci­gamy się... Tyl­ko, że w tym wyści­gu czas nie gra ro­li, liczy się to na co przyszło nam cze­kać, bez uwzględnienia liczby nie przes­pa­nych no­cy,wypłaka­nych łez, sa­mot­nych wschodów słońca i opa­dających wraz ze smut­kiem pożółkłych je­sienią liści...sa­mot­ność jest wszys­tkim co nas otacza. przyczyną, wnios­kiem i pod­su­mowa­niem. kreską pod wy­darze­niem, pier­wszym i os­tatnim słowem, wy­par­ciem pa­mięci, myślą w pus­tej szklan­ce, na­baz­gra­nym prag­nieniem na twarzy i błędem, błędem prze­de wszys­tkim jest sa­mot­ność. po­wiet­rzem tak ciężkim, że trującym.pa­radoks życia ... lęk przed sa­mot­nością by­wa tak niewyob­rażal­nie sil­ny , że pot­ra­fimy so­bie wmówić iż ko­goś kocha­my... i na­wet uwie­rzyć w to - przyk­re co pot­ra­fi zro­bić z na­mi strach ...Dziew­czy­na jak Ty To połowa bez której się nie da żyć Połowa zwa­na ser­cem, które uk­radłaś mi Su­mienia krzyk, krzyczy idź, to coś jak de ja vu Miłość w jedną stronę jest jak niemy film Brak uczuć, sa­mot­ność, znów zaśniemy z tym Ja i Ty wciąż osob­no, wciąż nadzieja w pył Czy jest szan­sa na Nas? proszę od­po­wiedz mi Ta przy­jaźń prze­padła daw­no po­zos­tał tyl­ko mit Miłość to lęk przed sa­mot­nością, a sa­mot­ność to wol­ność od strachu o i bliskich.....w kul­turze ma­sowej stałam się masą lepką i bez kształtu. Pomóż mi, bo ja nie umiem unieść. Nie umiem zna­leźć te­go dob­ra tu i te­raz. Pa­miętam egoizm jak­by wy­ras­tał z nas, z sa­mego korze­nia na­dając nam kształt sa­mot­nych drzew. Nie jes­teśmy so­bie niczym in­nym po­nad sa­mot­ność. Widzisz to. Pat­rząc w ciem­ność czu­jesz strach, które­go nie możesz umiej­sco­wić. Mam żal i tym żalem jestem.