Modlić się to próbować uświadomić sobie obecność Boga i z tą świadomością dać Mu odpowiedź. To próba wzniesienia umysłu i serca do Boga.


modlić-ę-to-próbować-uświadomić-sobie-obecność-boga-i-z-tą-świadomośą-dać-mu-odpowiedź-to-próba-wzniesienia-umysłu-i-serca-do-boga
basil humemodlićsiętopróbowaćuświadomićsobieobecnośćbogaświadomościądaćmuodpowiedźtopróbawzniesieniaumysłusercadobogamodlić siępróbować uświadomićuświadomić sobiesobie obecnośćobecność bogaboga itą świadomościąświadomością daćdać mumu odpowiedźpróba wzniesieniawzniesienia umysłuumysłu ii sercaserca dodo bogasię to próbowaćpróbować uświadomić sobieuświadomić sobie obecnośćsobie obecność bogaobecność boga iboga i zz tą świadomościątą świadomością daćświadomością dać mudać mu odpowiedźpróba wzniesienia umysłuwzniesienia umysłu iumysłu i sercai serca doserca do bogamodlić się to próbowaćsię to próbować uświadomićpróbować uświadomić sobie obecnośćuświadomić sobie obecność bogasobie obecność boga iobecność boga i zboga i z tąi z tą świadomościąz tą świadomością daćtą świadomością dać muświadomością dać mu odpowiedźpróba wzniesienia umysłu iwzniesienia umysłu i sercaumysłu i serca doi serca do bogamodlić się to próbować uświadomićsię to próbować uświadomić sobiepróbować uświadomić sobie obecność bogauświadomić sobie obecność boga isobie obecność boga i zobecność boga i z tąboga i z tą świadomościąi z tą świadomością daćz tą świadomością dać mutą świadomością dać mu odpowiedźpróba wzniesienia umysłu i sercawzniesienia umysłu i serca doumysłu i serca do boga

Czasem chciało by się modlić o istnienie Boga!Gdy człowiek patrzy za bardzo na siebie - nie dostrzega Boga; gdy zapomni o sobie - widzi Boga, a w Nim innych. Oto tajemnica rozwoju duchowego.Trzeba tylko iść naprzód, w ciemnościach trochę na oślep i próbować czynić dobrze. Jeśli zaś idzie o resztę, trwać i zdać się na Boga.Kocham tego, co Boga swego gromi, ponieważ Boga swego kocha: gdyż on od gniewu swego Boga zginąć musi.Najpiękniejsza miłość do Boga wyraża się przez skruchę. Ten kocha Boga najgłębiej, kto oddaje mu w darze swoje winy.Wydaje mi się, że istnieją dwa rodzaje mędrków: modnisie, co wypierają się Boga, wierząc w niego, oraz poniektórzy kaznodzieje, co głosząc Boga wcale weń nie wierzą.