Moim wkładem w bu­dowa­nie świata jest umiejętność ry­sowa­nia. Będę ry­sować tak dużo, dla tak wielu ludzi oraz tak długo jak będę mógł.


moim-wkładem-w bu­dowa­nie-świata-jest umiejętność-ry­sowa­nia-będę ry­sować-tak-żo-dla-tak-wielu-ludzi-oraz-tak-długo-jak będę
keith haringmoimwkłademw bu­dowa­nieświatajest umiejętnośćry­sowa­niabędę ry­sowaćtakdużodlawieluludziorazdługojak będęmógłmoim wkłademwkładem w bu­dowa­niew bu­dowa­nie świataświata jest umiejętnośćjest umiejętność ry­sowa­niabędę ry­sować taktak dużodla taktak wieluwielu ludzioraz taktak długodługo jak będęjak będę mógłmoim wkładem w bu­dowa­niewkładem w bu­dowa­nie świataw bu­dowa­nie świata jest umiejętnośćświata jest umiejętność ry­sowa­niabędę ry­sować tak dużodla tak wielutak wielu ludziwielu ludzi orazludzi oraz takoraz tak długotak długo jak będędługo jak będę mógłmoim wkładem w bu­dowa­nie światawkładem w bu­dowa­nie świata jest umiejętnośćw bu­dowa­nie świata jest umiejętność ry­sowa­niadla tak wielu ludzitak wielu ludzi orazwielu ludzi oraz takludzi oraz tak długooraz tak długo jak będętak długo jak będę mógłmoim wkładem w bu­dowa­nie świata jest umiejętnośćwkładem w bu­dowa­nie świata jest umiejętność ry­sowa­niadla tak wielu ludzi oraztak wielu ludzi oraz takwielu ludzi oraz tak długoludzi oraz tak długo jak będęoraz tak długo jak będę mógł

(...) I będę mógł so­bie ku­pić dużo książek i czy­tać je; będę wie­czo­rami chodził do ta­niego ki­na (...), a no­cami będę słuchał deszczu spa­dające­go na mias­to. I tak będzie aż do wios­ny. I aż do wios­ny nie będę do ni­kogo mówił o miłości.Wczo­raj na niebie nie było Cię, kocha­na Gwiaz­do. Dziś, kiedy oświet­lasz mą twarz, czuję się tak, jak­by On też powrócił i rozświet­lił tę ciem­ność, o której tak bar­dzo często Ci opo­wiadam. Tak cu­dow­nie jest móc znów po­wie­dzieć Ci -(...) bo będziesz miał dzieci i będę ich ciocią i będę ci je niańczyła. I mi­mo, że nie będę ich praw­dziwą ciocią, to będą tak na mnie mówić. Ta­ta będzie im mówił, że bar­dzo lu­bi Małgo­sie a Małgo­sia lu­bi je­go i dla­tego jest ciocią. -Nig­dy nie będziesz ciotką moich dzieci. -Dlaczego?! -Będziesz ich matką.To się zaczeło od tak wziełam długo­wis w rękę i zaczełam wy­pisy­wać rużne bzdu­ry aż tak się zas­ta­nowiłam chwi­le i po­myślałam so­bie że będę pi­sała wier­sze smut­ne ożyciu co mi się przyt­ra­fiło it.Tak długo, jak nor­malnie żyję, będę ro­bić wszys­tko tak, jak do tej po­ry. Pra­cować w Sej­mie, za­bierać głos, pro­wadzić pra­ce dok­tor­skie, spo­tykać się z dziećmi. Żyję da­lej, sta­ram się żyć nor­malnie. Zakładam, że jeszcze pożyję. Ale nie cze­piam się życia kurczowo.Wszys­tko jest po coś. Przy­naj­mniej w moim życiu. A jeśli te­raz nie wiem po co, to nie znaczy, że nig­dy się te­go nie do­wiem. A jak się do­wiem, to wówczas już będę ro­zumiała, że tak właśnie miało być i to było dla mnie dob­re, choć kiedyś wy­dawało mi się złe.