Mrugnęła powieka błysk oczu, czer­wień ust w ser­cu zos­tał kadr Musnęły dłonie, krótki styk, is­kra, spięcie po­jawiło się napięcie Krótkie dwa słowa, z ust do uszu, a wciąż brzmią nag­rało się w sercu, a może to tyl­ko echo ? 


mrugnęła-powieka-błysk-oczu-czer­wień-ust-w-ser­cu-zos­ł-kadr-musnęły-dłonie-krótki-styk-is­kra-spięcie-po­jawiło ę-napięcie
szpiekmrugnęłapowiekabłyskoczuczer­wieńustser­cuzos­tałkadrmusnęłydłoniekrótkistykis­kraspięciepo­jawiło sięnapięciekrótkiedwasłowado uszuwciążbrzmiąnag­rało sięw sercumożeto tyl­koecho mrugnęła powiekapowieka błyskbłysk oczuczer­wień ustust ww ser­cuser­cu zos­tałzos­tał kadrkadr musnęłymusnęły dłoniekrótki stykspięcie po­jawiło siępo­jawiło się napięcienapięcie krótkiekrótkie dwadwa słowaz ustust do uszuwciąż brzmiąbrzmią nag­rało sięnag­rało się w sercumoże to tyl­koto tyl­ko echomrugnęła powieka błyskpowieka błysk oczuczer­wień ust wust w ser­cuw ser­cu zos­tałser­cu zos­tał kadrzos­tał kadr musnęłykadr musnęły dłoniespięcie po­jawiło się napięciepo­jawiło się napięcie krótkienapięcie krótkie dwakrótkie dwa słowaz ust do uszua wciąż brzmiąwciąż brzmią nag­rało siębrzmią nag­rało się w sercua może to tyl­komoże to tyl­ko echo

Bo­so przed Two­je słowa się skradam Gdyś mnie z po­wiek do ust podrzucił Uchy­lam dwa zda­nia z linijek Drżeniem zma­lowa­nym z wzruszenień Szeroko Na kończących się żdźbłach drżenia Tam na dole Kołyszę się opuszkiem wspomnień Pa­li się czer­wień milczenia Wdmucha­nych Twych słów we mnie.Już nie mogę. Brak mi snu. Słowa wciąż się gnieżdżą w gardle. Już nie mogę. Brak mi tchu. A dech mi za­biera gdy ci w oczy patrzę. Jed­nak nie wiem co mi dzi­siaj na myśl przyjdzie. Czy to będziesz ty  czy może tyl­ko gwiaz­dy błysk. Co nas łączy, czy wiesz może? Bo ogień mi kłęby słońca z oczu zrywa. Bo mi wo­da z oczu kapie. Bo mi przyk­ro że Cię kochać już nie potrafię.nieme zapatrzenie sza­rych oczu w czer­wień ust głodem ka­pie łza Ocu­lus - Odys, sier­pień 2015 (do ob­ra­zu Woj­cie­cha Siud­ma­ka Na gra­nicy zmysłów Gdy us­ta ust szukają Prosząc o pocałunek Błogości się oddają Słod­kie zniewolenie Od­dech powstrzymuje Jest niczym jak narkotyk Fi­nezją nam smakuje W czułym dotyku De­likat­nym miłym Us­ta ust spragnione Rozsądek utraciły Ma­leńki tatuaż Jak od­bi­cie w lustrach Bo po pocałunku Smak zos­tał na us­tach ...Ten ogień jeszcze nie zgasł, wciąż tlo­ny is­kra­mi nadziei Wi­dok ty­siąca gwiazd przyćmiony blas­kiem tych oczu Kieliszek wy­bor­ne­go wi­na cieniem Twoich ust Naj­lep­szy ja... nie wart cząstki Ciebie In­tymność, na­miętność i zaan­gażowa­nie zle­wają się w jedno Mo­je oczy tęsknią za TWOIM widokiem. Mój nos tęskni za za­pachem TWO­JEJ bluzy. Mo­je us­ta tęsknią za sma­kiem TWOICH ust. Mo­je uszu tęsknią za TWOIM głosem. Mo­je dłonie tęsknią za TWOIMI dłońmi. Mo­je ciało tęskni za TWOIM dotykiem. Jed­nak mo­ja głowa wciąż wy­pełniona jest TWOJĄ osobą. Ogólnie to każdy mi­limetr mnie tęskni za TOBĄ.