my łatwopalni ob­la­ni prag­nień benzyną krążymy wokół siebie w oddali ze strachu przed og­niem który między nami wie­cznie nienasycony …dorzu­camy słowa, spoj­rze­nia...grze­jemy się rumieniąc… nasza kaloryczność zam­knięta w ciałach szczap wzma­ga się pożądli­wie szu­kając ujścia z każdym jęku od­dechem łap­czy­wie tlen łykając ka­tali­zator płomienia …chwi­la za­pom­nienia...sta­jemy w ogniu…. płoniemy na stosie języ­ki og­nia liżą nas oboje sy­piąc spaz­ma­tycznie is­kra­mi na pościel mokrą od nasze­go po­tu ***(do­gasając) nas na popiół w jed­no ciało ….wyczerpani...zmieszani…. Odys, czer­wiec 2014 (do ob­ra­zu To­masza Ale­na Kopera) http://odyssynlaertesa.wordpress.com/2014/06/28/latwopalni/ 


my łatwopalni-ob­­-prag­nień-benzyną-krążymy-wokół-siebie-w oddali-ze-strachu-przed-og­niem-który-między-nami-wie­cznie-nienasycony
odys syn laertesamy łatwopalniob­la­niprag­nieńbenzynąkrążymywokółsiebiew oddalizestrachuprzedog­niemktórymiędzynamiwie­cznienienasycony…dorzu­camysłowaspoj­rze­niagrze­jemy sięrumieniąc…naszakalorycznośćzam­kniętaw ciałachszczapwzma­ga siępożądli­wieszu­kającujściakażdymjękuod­dechemłap­czy­wietlenłykającka­tali­zatorpłomienia…chwi­laza­pom­nieniasta­jemyw ogniu…płoniemyna stosiejęzy­kiog­nialiżąnasobojesy­piącspaz­ma­tycznieis­kra­mina pościelmokrąod nasze­gopo­tudo­gasającna popiółjed­nociało…wyczerpanizmieszani…odysczer­wiec2014doob­ra­zuto­maszaale­nakoperahttpodyssynlaertesawordpresscom20140628latwopalni my łatwopalni ob­la­niob­la­ni prag­nieńprag­nień benzynąbenzyną krążymykrążymy wokółwokół siebiesiebie w oddaliw oddali zeze strachustrachu przedprzed og­niemog­niem któryktóry międzymiędzy naminami wie­czniewie­cznie nienasyconynienasycony …dorzu­camy…dorzu­camy słowaspoj­rze­niagrze­jemy się rumieniąc…rumieniąc… naszanasza kalorycznośćkaloryczność zam­kniętazam­knięta w ciałachw ciałach szczapszczap wzma­ga sięwzma­ga się pożądli­wiepożądli­wie szu­kającszu­kając ujściaujścia zz każdymkażdym jękujęku od­dechemod­dechem łap­czy­wiełap­czy­wie tlentlen łykającłykając ka­tali­zatorpłomienia …chwi­la…chwi­la za­pom­nieniasta­jemyza­pom­nieniasta­jemy w ogniu…płoniemy na stosiena stosie języ­kijęzy­ki og­niaog­nia liżąliżą nasnas obojeoboje sy­piącsy­piąc spaz­ma­tyczniespaz­ma­tycznie is­kra­miis­kra­mi na pościelna pościel mokrąmokrą od nasze­good nasze­go po­tupo­tu ***(do­gasając)***(do­gasając) nasnas na popiółna popiół ww jed­nojed­no ciałoczer­wiec 20142014 (do(do ob­ra­zuob­ra­zu to­maszato­masza ale­naale­na kopera)my łatwopalni ob­la­ni prag­nieńob­la­ni prag­nień benzynąprag­nień benzyną krążymybenzyną krążymy wokółkrążymy wokół siebiewokół siebie w oddalisiebie w oddali zew oddali ze strachuze strachu przedstrachu przed og­niemprzed og­niem któryog­niem który międzyktóry między namimiędzy nami wie­cznienami wie­cznie nienasyconywie­cznie nienasycony …dorzu­camynienasycony …dorzu­camy słowaspoj­rze­niagrze­jemy się rumieniąc… naszarumieniąc… nasza kalorycznośćnasza kaloryczność zam­kniętakaloryczność zam­knięta w ciałachzam­knięta w ciałach szczapw ciałach szczap wzma­ga sięszczap wzma­ga się pożądli­wiewzma­ga się pożądli­wie szu­kającpożądli­wie szu­kając ujściaszu­kając ujścia zujścia z każdymz każdym jękukażdym jęku od­dechemjęku od­dechem łap­czy­wieod­dechem łap­czy­wie tlenłap­czy­wie tlen łykająctlen łykając ka­tali­zatorłykając ka­tali­zator płomieniaka­tali­zator płomienia …chwi­lapłomienia …chwi­la za­pom­nieniasta­jemy…chwi­la za­pom­nieniasta­jemy w ogniu…płoniemy na stosie języ­kina stosie języ­ki og­niajęzy­ki og­nia liżąog­nia liżą nasliżą nas obojenas oboje sy­piącoboje sy­piąc spaz­ma­tyczniesy­piąc spaz­ma­tycznie is­kra­mispaz­ma­tycznie is­kra­mi na pościelis­kra­mi na pościel mokrąna pościel mokrą od nasze­gomokrą od nasze­go po­tuod nasze­go po­tu ***(do­gasając)po­tu ***(do­gasając) nas***(do­gasając) nas na popiółnas na popiół wna popiół w jed­now jed­no ciałoczer­wiec 2014 (do2014 (do ob­ra­zu(do ob­ra­zu to­maszaob­ra­zu to­masza ale­nato­masza ale­na kopera)

Bezwstydnie… pod po­wieką zamkniętą hu­la two­ja wyobraźnia W le­niwej pozie… dłonią błądzącą po ciele da­jesz mi znać o czym Uśmiechnięta… na myśl o tym co widzę na myśl o tym co zrobię Czekasz… Odys, czer­wiec 2014 (do ob­ra­zu Re­naty Brzozowskiej) http://odyssynlaertesa.wordpress.com/2014/07/01/w-oczekiwaniu-na/ Na świeżo ściętym dywanie odurze­ni zapachem białych pąków róż zwie­dza­my ogród …naszych ciał Chci­wie choć nikt nas nie goni raz za ra­zem sięgamy po kielichy ust upi­jając się …naszy­mi zmysłami Schodzi­my co raz głębiej przy­jem­nie mrowi gdy słod­ki nektar pul­su­je ciepłem …nasze­go spełnienia Spląta­ni jak łody­gi w bukiecie jed­no stanowimy ku so­bie wzdychając dzieli­my się …swoimi snami Odys, sier­pień 2014 http://odyssynlaertesa.wordpress.com/2014/08/12/rozana-fantazja-dla-m-pod-wplywem-bialych-roz-andreia-markina/ Między na­mi cisza. Łańcuch fi­zyczne­go uzależnienia jak równowaga. Odys, li­piec 2014 Haiku: „Equilib­rium” (do gra­fiki Ada­ma Martinakisa) http://odyssynlaertesa.wordpress.com/2014/07/08/haiku-equilibrium-do-grafiki-adama-martinakisa/ Niebies­kim ptakiem prze­leciałem Twój umysł. Słod­ko ćwierkałaś. W bar­wach je­sieni zapisane nasze upad­ki oraz wzloty. W resztkach ziele­ni tkwi nadzieja eufo­rie mają ko­lor złoty. Wyb­lakłym brązem lśni Two­ja skóra wciąż pachnąc let­nich no­cy potem. Czer­wienią us­ta mo­je znaczą wędrówkę po niej tam i z powrotem. Gdy mgłą zachodzą nasze oczy na krótką chwilę przed spełnieniem. Wnet precz umy­ka chłód i wilgoć. me­lan­cho­lij­nych barw jesieni. Odys, paździer­nik 2014 http://odyssynlaertesa.wordpress.com/2014/10/18/jesienna-tesknota/ Dos­tojne „corte” Kończy kochanków kłótnię. W ta­necznym zwarciu. „Zabójcze Tan­go” Odys, lis­to­pad 2014 http://odyssynlaertesa.wordpress.com/2014/11/29/haiku-zabojcze-tango-johna-powella-do-wiersza-astry/