myślałam o prezencie dla ciebie na święta miał być prawdziwą gwiaz­dką z nieba dobrze że jeszcze nic nie kupiłam już nie trzeba 


myśłam-o prezencie-dla-ciebie-na-świę-miał-być-prawdziwą-gwiaz­dką-z nieba-dobrze-że-jeszcze-nic-nie kupiłam-już-nie trzeba 
jatojamyślałamo prezenciedlaciebienaświętamiałbyćprawdziwągwiaz­dkąz niebadobrzeżejeszczenicnie kupiłamjużnie trzeba myślałam o prezencieo prezencie dladla ciebieciebie nana świętaświęta miałmiał byćbyć prawdziwąprawdziwą gwiaz­dkągwiaz­dką z niebaz nieba dobrzedobrze żeże jeszczejeszcze nicnic nie kupiłamnie kupiłam jużjuż nie trzeba myślałam o prezencie dlao prezencie dla ciebiedla ciebie naciebie na świętana święta miałświęta miał byćmiał być prawdziwąbyć prawdziwą gwiaz­dkąprawdziwą gwiaz­dką z niebagwiaz­dką z nieba dobrzez nieba dobrze żedobrze że jeszczeże jeszcze nicjeszcze nic nie kupiłamnic nie kupiłam jużnie kupiłam już nie trzeba myślałam o prezencie dla ciebieo prezencie dla ciebie nadla ciebie na świętaciebie na święta miałna święta miał byćświęta miał być prawdziwąmiał być prawdziwą gwiaz­dkąbyć prawdziwą gwiaz­dką z niebaprawdziwą gwiaz­dką z nieba dobrzegwiaz­dką z nieba dobrze żez nieba dobrze że jeszczedobrze że jeszcze nicże jeszcze nic nie kupiłamjeszcze nic nie kupiłam jużnic nie kupiłam już nie trzeba myślałam o prezencie dla ciebie nao prezencie dla ciebie na świętadla ciebie na święta miałciebie na święta miał byćna święta miał być prawdziwąświęta miał być prawdziwą gwiaz­dkąmiał być prawdziwą gwiaz­dką z niebabyć prawdziwą gwiaz­dką z nieba dobrzeprawdziwą gwiaz­dką z nieba dobrze żegwiaz­dką z nieba dobrze że jeszczez nieba dobrze że jeszcze nicdobrze że jeszcze nic nie kupiłamże jeszcze nic nie kupiłam jużjeszcze nic nie kupiłam już nie trzeba 

W płoche dłonie łapię zni­kome życie. Gwiaz­dka z nieba.  Dam Ci gwiaz­dkę z nieba Dla mnie? Nie! Nie trze­ba. To czym mogę Cię uraczyć, By za bar­dzo nie zniesmaczyć. Nie chcę gwiaz­dek, są na niebie Pot­rze­buję tyl­ko Ciebie.Nieboga Gwiaz­dka mała na niebie błyszczeć sa­ma chciała, tak się rozpychała, że z nieba słońce i księżyc zepchała. A kiedy su­mienie ug­ryzło Niebogę, przep­raszała nis­ko chyląc głowę. W złości o swo­je wdzięki się przewróciła i cały blask straciła. Te­raz na in­nym niebie świętą grywa i myśli Niebo­ga, że będzie szczęśli­wa.Niech Się Spełniają Wszys­tkie Nasze Pragnienia Gwiaz­dka już świeci [ ] [ ] [ ] Jak wios­na dla ma­larza nat­chnieniem tak ty jes­teś dla mnie. Pragnę cię wiel­bić po ko­niec moich dni ale wiem, że długo nie po­ciągnę z tą sa­mot­nością i uda­waną obojętnością na świat. Wiel­bię cię i kocham nic innego. Każda chwi­la gdy cię nie widzę jest chwilą straconą. Niema rzeczy ani czy­nu bym zmienił zda­nie boś ty mą gwiaz­dką w oku. Kocham Cię a kiedy już całe szczęście za­biorą i życie się całkiem spieprzy wezmę cię jeszcze ze sobą bo z tobą świat ta­ki lepszy w ka­loszach iść po pustyni ma­py szu­kając nieba niech się ta gu­ma dymi przy to­bie nic nie potrzeba wszys­tkie zeb­rałeś wady w kie­sze­ni twej mają miejsce nic we mnie już nie ma czuję na skro­ni ręce two­je są  puścić nie chcą.