Myślę, że sa­mot­ność jest gor­sza niż śmierć, bo śmierć jest ak­tem, na który nie ma­my wpływu, choć bar­dzo bo­li, jest po­za na­mi, a sa­mot­ność jest roz­dra­pywa­niem. Człowiek zas­ta­nawia się wte­dy, kim jest. Kim jest dla ko­goś i kim jest dla siebie, dlacze­go in­ni go nie akceptują? 


myślę-że ­­ność-jest gor­sza-ż-śmierć-bo śmierć-jest ak­tem-na który-nie ­my-wpływu-choć-bar­dzo-bo­li-jest po­za-na­mi
kuba wojewódzkimyślęże sa­mot­nośćjest gor­szaniżśmierćbo śmierćjest ak­temna którynie ma­mywpływuchoćbar­dzobo­lijest po­zana­mia sa­mot­nośćjest roz­dra­pywa­niemczłowiek zas­ta­nawia sięwte­dykimjestkim jest dlako­gośi kimjest dlasiebiedlacze­goin­nigo nie akceptują że sa­mot­ność jest gor­szajest gor­sza niżniż śmierćbo śmierć jest ak­temna który nie ma­mynie ma­my wpływuchoć bar­dzobar­dzo bo­lijest po­za na­mia sa­mot­ność jest roz­dra­pywa­niemczłowiek zas­ta­nawia się wte­dykim jestkim jest dla ko­gośko­goś i kimi kim jest dlajest dla siebiedlacze­go in­niże sa­mot­ność jest gor­sza niżjest gor­sza niż śmierćna który nie ma­my wpływuchoć bar­dzo bo­likim jest dla ko­goś i kimko­goś i kim jest dlai kim jest dla siebie

Żyje­my w bar­dzo roz­wi­niętym techno­logicznie społeczeństwie, które od­biera ludzkiego ducha i ser­ce. Stworzy­liśmy sa­mot­ność, w jej naj­gor­szej for­mie. I ta sa­mot­ność spra­wia, że ludzie co­raz bar­dziej od­da­lają się od te­go czym z de­finic­ji jest człowiek.Każdy sam dla siebie jest za­gadką i takąż za­gadką jest dla dru­giego człowieka; praw­do­podob­nie zaw­sze człowiek sta­wiał so­bie py­tanie: In­tegral­ność in­te­lek­tual­na to zdol­ność widze­nia świata ta­kim, ja­kim on jest, a nie ta­kim, ja­kim chce­cie, żeby był.W życiu każde­go człowieka is­tnieje pun­kt zwrot­ny. Jest to ta chwi­la, kiedy człowiek mu­si sam siebie zaak­cepto­wać. Już nie chodzi o to ja­kim ma się stać. Chodzi o to ja­ki jest i ja­kim po­zos­ta­nie. Bar­dzo niewielu ludzi dos­trze­ga ten mo­ment i wy­ciąga z niego konsekwencje.sa­mot­ność jest wszys­tkim co nas otacza. przyczyną, wnios­kiem i pod­su­mowa­niem. kreską pod wy­darze­niem, pier­wszym i os­tatnim słowem, wy­par­ciem pa­mięci, myślą w pus­tej szklan­ce, na­baz­gra­nym prag­nieniem na twarzy i błędem, błędem prze­de wszys­tkim jest sa­mot­ność. po­wiet­rzem tak ciężkim, że trującym.Wy­dawać by się mogło, że naj­le­piej wychodzi nam życie ta­kim, ja­kim się jest... To w ta­kim ra­zie dlacze­go ludzie na włas­ne życze­nie so­bie ut­rudniają i tak często ko­piują innych?