Myślę, że życie dzieli się na straszne i żałos­ne. To są dwie ka­tego­rie. Straszne to, no nie wiem, śmier­telne przy­pad­ki, niewi­domi, ka­lec­two. Nie wiem jak so­bie ludzie dają z tym radę, to zadzi­wiające. A żałos­ne są życia wszys­tkich po­zos­tałych. Więc jeżeli jes­teś żałos­ny, po­winieneś być wdzięczny lo­sowi, że jes­teś żałos­ny, bo być żałos­nym to wiel­kie szczęście.


myślę-że życie-dzieli ę-na straszne-i żałos­ne-to są dwie-ka­tego­rie-straszne to-no nie wiem-śmier­telne-przy­pad­ki
woody allenmyślęże życiedzieli sięna strasznei żałos­neto są dwieka­tego­riestraszne tono nie wiemśmier­telneprzy­pad­kiniewi­domika­lec­twonie wiemjak so­bieludziedająz tymradęto zadzi­wiającea żałos­nesą życiawszys­tkichpo­zos­tałychwięc jeżelijes­teśżałos­nypo­winieneśbyćwdzięcznylo­sowiże jes­teśbo byćżałos­nymto wiel­kieszczęścieże życie dzieli siędzieli się na strasznena straszne i żałos­neto są dwie ka­tego­rieśmier­telne przy­pad­kinie wiem jak so­biejak so­bie ludzieludzie dajądają z tymz tym radęa żałos­ne są życiasą życia wszys­tkichwszys­tkich po­zos­tałychwięc jeżeli jes­teśjes­teś żałos­nypo­winieneś byćbyć wdzięcznywdzięczny lo­sowiże jes­teś żałos­nybo być żałos­nymżałos­nym to wiel­kieto wiel­kie szczęścieże życie dzieli się na strasznedzieli się na straszne i żałos­nenie wiem jak so­bie ludziejak so­bie ludzie dająludzie dają z tymdają z tym radęa żałos­ne są życia wszys­tkichsą życia wszys­tkich po­zos­tałychwięc jeżeli jes­teś żałos­nypo­winieneś być wdzięcznybyć wdzięczny lo­sowibo być żałos­nym to wiel­kieżałos­nym to wiel­kie szczęście

Czy mam to sa­mo co Ty nie wiem,każdy jest in­dy­widualistą w swej wyjątko­wości. Jes­teś dla mnie jak de­fib­ry­lator - po­budzasz mo­je ser­ce do życia, jes­teś jak ogień roz­pa­lasz mo­je zmysły, jes­teś jak nar­ko­tyk uza­leżniasz, a ja się te­mu wszys­tkiemu pod­da­je choć bar­dzo się bro­nię i wiem że nie złamię gra­nic. Tak myślę to czuję.Mo­je życie jest żałos­ne. Os­tatni raz byłem w ko­biecie zwie­dzając Sta­tuę Wolności.Nie ma nic bar­dziej żałos­ne­go od nies­pełnionych marzeń.Brak krwi Ci? Sa­ma naiw­na i szu­kasz głupich? Pod­judzasz z uśmie­chem, bez­myślnie mówiąc To co ta­jem­nicą, chuj To­bie do dupy W oczach to sa­mo co we łbie - pusto Sty­rani­zowa­na i tyranizująca Tępotę swoją od­dałaś dzieciom Jed­na i dru­ga żałos­na posrać Śmier­dzi to, za­miast błyszczeć jak klejnot Li­beral­na oso­ba widząca czu­bek nosa Swój oczy­wiście, nic więcej po­za tym Mar­notra­wisz je­dynie, więc życie zostaw Gdyż za nie cze­kają piekiel­ne bramy.Czy życie do­bit­nie mu­si nam spra­wić strzał w po­liczek ? by ot­rząsnąć się i zro­zumieć ,że wyob­rażenia który­mi żyje­my na co dzień są tyl­ko złudze­niem ? Lub po pros­tu światem ja­kim chcieli byśmy by był ? po dwuk­rotnym prze­tar­ciu oczu Po­zos­ta­je tyl­ko smiech i płacz z bezsilność... Bez­silności , kiedy pat­rze na te żałos­ne życia w okół mnie.. żenada..Wiem kim jes­teś i kim chciałbyś być, ale prze­de wszys­tkim wiem, że tym kimś nig­dy nie będziesz.