Myślisz, że wspom­nienie roz­bi­te na ty­siąc ka­wałków przes­ta­je być wspom­nieniem? A może ma się wte­dy za­miast jed­ne­go ty­siąc wspom­nień? Jeśli tak, to myślisz, że te­raz każde z te­go ty­siąca będzie bo­lało z osobna? 


myślisz-że wspom­nienie-roz­bi­te-na ty­ąc-ka­wałków-przes­­-być-wspom­nieniem-a może- ę-wte­dy-za­miast-jed­ne­go-ty­ąc
janusz leon wiśniewskimyśliszże wspom­nienieroz­bi­tena ty­siącka­wałkówprzes­ta­jebyćwspom­nieniema możema sięwte­dyza­miastjed­ne­goty­siącwspom­nieńjeślitakto myśliszże te­razkażdez te­goty­siącabędziebo­lałoz osobna że wspom­nienie roz­bi­teroz­bi­te na ty­siącna ty­siąc ka­wałkówka­wałków przes­ta­jeprzes­ta­je byćbyć wspom­nieniema może ma sięma się wte­dywte­dy za­miastza­miast jed­ne­gojed­ne­go ty­siącty­siąc wspom­nieńjeśli także te­raz każdekażde z te­goz te­go ty­siącaty­siąca będziebędzie bo­lałoże wspom­nienie roz­bi­te na ty­siącroz­bi­te na ty­siąc ka­wałkówna ty­siąc ka­wałków przes­ta­jeka­wałków przes­ta­je byćprzes­ta­je być wspom­nieniema może ma się wte­dyma się wte­dy za­miastwte­dy za­miast jed­ne­goza­miast jed­ne­go ty­siącjed­ne­go ty­siąc wspom­nieńże te­raz każde z te­gokażde z te­go ty­siącaz te­go ty­siąca będziety­siąca będzie bo­lało

Wspom­nienia spo­wijają mnie niczym we­lon. Unoszę ra­mię i za­raz otacza je rękaw wspom­nień. Spoglądam i widzę mno­gość czasów. Naj­bar­dziej jed­nak lękam się te­go, że po­dob­nie jak z in­ny­mi kwes­tiami, okaże się, że tak się one tyl­ko ciągną przez stu­lecia na sa­mej gra­nicy nicości.To dziw­ne, że cza­sami wspom­nienie śmier­ci trwa znacznie dłużej niż wspom­nienie życia, które śmierć zabrała.Czym może oka­zać się całe życie dla jed­ne­go dnia? Może przeżyje­my w nim parę lat...?Na pożeg­na­nie kil­ka słów w Twoich oczach. Wróci­my bez śla­du łez, których nie sposób będzie wy­suszyć. Ten poszar­pa­ny od­dech, który zawęża ob­raz do jed­nej krop­li wy­sychającej na roz­grza­nym od wspom­nień policzku...  Pos­przątam po to­bie, każde wspom­nienie zgniotę w kulkę i wcisnę głębo­ko, scho­wam myśli, stłumię roz­cza­rowa­nie, przes­tanę roz­myślać i zam­knę twoją pos­tać w głowie jak książkę, która oka­zała się dla mnie za trud­na. Nie mar­tw się, że jed­nak nie kochasz - które­goś dnia u mnie będzie wszys­tko w porządku.Uśmie­cham się do twych wspom­nień prag­nień przeżyć więc uśmie­chnij się choć raz do mnie a wte­dy cały za­mienię się w uśmiech Byłeś moim Aniołkiem. Poz­ba­wiłeś mi siebie...Mo­jego Anioła. Te­raz tyl­ko Two­je zdjęcie będzie mnie chro­nić. Fo­tog­ra­fia wy­maza­na wspom­nieniami. Wspom­nieniami o Aniołku.