Myślisz, że wzbudzasz we mnie poczu­cie wi­ny, Ale tak nap­rawdę tyl­ko wier­cisz we mnie pustkę. Płaczę, ale nie dla­tego, że boli. Próbu­jesz mnie utu­lić, ale nic nie czuję. Kocham Cię. I Ty mnie kochasz. Ale mam pus­te, pus­te oczy...  


myślisz-że wzbudzasz-we mnie-poczu­cie-wi­ny-ale-tak-nap­rawdę-tyl­ko-wier­cisz-we mnie-pustkę-płaczę-ale-nie dla­tego-że boli
rozgoryczona kmyśliszże wzbudzaszwe mniepoczu­ciewi­nyaletaknap­rawdętyl­kowier­ciszpustkępłaczęalenie dla­tegoże bolipróbu­jeszmnieutu­lićnicnie czujękochamcięi ty mniekochaszmampus­tepus­teoczy że wzbudzasz we mniewe mnie poczu­ciepoczu­cie wi­nyale taktak nap­rawdęnap­rawdę tyl­kotyl­ko wier­ciszwier­cisz we mniewe mnie pustkęale nie dla­tegopróbu­jesz mniemnie utu­lićale nicnic nie czujękocham cięi ty mnie kochaszale mammam pus­tepus­te oczyoczy  że wzbudzasz we mnie poczu­ciewe mnie poczu­cie wi­nyale tak nap­rawdętak nap­rawdę tyl­konap­rawdę tyl­ko wier­cisztyl­ko wier­cisz we mniewier­cisz we mnie pustkępróbu­jesz mnie utu­lićale nic nie czujęale mam pus­tepus­te oczy  

Ile razy mam cie od­rzu­cać bys mnie zobaczył jak długo mam myśleć, że jes­tem niczy żeby się o tym przekonać dlacze­go tak moc­no cie kocham ? kocham kocham kocham ...mame ...tate ...brata te miłości mam w sercu jes­teś miłością mo­jego życia kocham cię ser­cem i palcem kocham no­sem i ustami kocham, uwielbiam utożsa­miam cię z bogiem ta ilość ogar­nia mnie całą i śnie i tęsknie i płacze a ty mnie nie znasz Pow­ra­ca wraz z do­rosłością ma się większe poczu­cie siebie.Ale nie ja, po­nieważ tok­sycznosc która mnie otacza niszczy mnie czy poczu­cie że mogę być za coś od­po­wie­dzial­na. Cza­sami duszę się. Krzyczę.Ale nikt te­go nie słyszy i nie widzi Nie­szczęścia in­nych ludzi poz­ba­wiają mnie od­czu­wania włas­nych radości. Mam się znie­czu­lić?, prze­cież świata nie zmienię!, a moi blis­cy chcą mnie widzieć szczęśliwą!? Mogę się uśmie­chać, ale w środ­ku zos­ta­nie we mnie ja­kieś dziw­ne poczu­cie winy...Spoj­rzałem w jej sza­re oczy, były zapłaka­ne. Całe czer­wo­ne, a po po­liczku spływały łzy. Chciałem je wyt­rzeć, ale objęła mnie i moc­no przy­tuliła. Tak jak­by chciała mnie przy­goto­wać na po­wie­dze­nie mi praw­dy, ale nic nie mogło mnie na to przygotować.Niektórych poczu­cie wi­ny, spra­wia, że wiem, że tak nap­rawdę tyl­ko to spra­wia, że nag­le zaczy­nają się in­te­reso­wać co u mnie ? jak się mam ? Myślą, że nagłym zain­te­reso­waniem, zmażą to co było. Gdy­by się nic nie stało, byłoby bez zmian. Są zmiany ,ale za ja­kiś czas wróci nor­malność. To wszys­tko spra­wia, że ich ... blon­dynka roz­ma­wia że swoim no­wym „narzeczonym