Na całej długości po­roz­rzu­canych słów W kon­wul­sjach i dreszczach niedo­kończo­ne myśli, strzępy banałów, Żywe po­pioły nie­dzi­siej­szych cząstek czasoprzestrzeni Leżą mi w głowie, do góry nogami.


na całej-długoś-po­roz­rzu­canych-słów-w-kon­wul­sjach-i dreszczach-niedo­kończo­ne-myśli-strzępy-banałów-Żywe-po­pioły
rozgoryczona kna całejdługościpo­roz­rzu­canychsłówkon­wul­sjachi dreszczachniedo­kończo­nemyślistrzępybanałówywepo­piołynie­dzi­siej­szychcząstekczasoprzestrzenileżąmi w głowiedo górynogamina całej długościdługości po­roz­rzu­canychpo­roz­rzu­canych słówsłów ww kon­wul­sjachkon­wul­sjach i dreszczachi dreszczach niedo­kończo­neniedo­kończo­ne myślistrzępy banałówŻywe po­piołypo­pioły nie­dzi­siej­szychnie­dzi­siej­szych cząstekcząstek czasoprzestrzeniczasoprzestrzeni leżąleżą mi w głowiedo góry nogamina całej długości po­roz­rzu­canychdługości po­roz­rzu­canych słówpo­roz­rzu­canych słów wsłów w kon­wul­sjachw kon­wul­sjach i dreszczachkon­wul­sjach i dreszczach niedo­kończo­nei dreszczach niedo­kończo­ne myśliŻywe po­pioły nie­dzi­siej­szychpo­pioły nie­dzi­siej­szych cząsteknie­dzi­siej­szych cząstek czasoprzestrzenicząstek czasoprzestrzeni leżączasoprzestrzeni leżą mi w głowie

kruszyłam pod stopą kości co zos­tały rzucone na pożarcie moim oczom za­cis­kałam zęby czasu głową, którą mi nadgryzły przez co teraz szyb­ciej się psuję roz­gniotłam ziarno prawdy które zna­lazłam w kłamstwie rzu­ciłam je na przechodniów niech ich w oczy kole wywróciłam krzesło do góry nogami żeby znalazło w podłodze oparcie darłam się na strzępy że nie jes­tem szmatą ale czar­no-białe płytki zabłysły zaprzeczeniem na­kar­mią cię pier­sią bez mleka na­dadzą ci imię bez nazwy na­każą kochać lecz nie człowieka niena­wiść zaszcze­pią w imię prawdy gdy oc­kniesz się w kon­wul­sjach dnia roz­gości się w to­bie bez­senna noc i znik­niesz tak cicho jak więdnie kwiat w obłędzie co zam­raża wzrok pok­ryją cię ta­tuażem słów zam­kną us­ta i zasłonią uszy lecz w tej właśnie ciszy sta­nie się cud gdy ciało doj­rze­je do duszy Szcze­rość dzi­siaj, to nie za­leta, ale wa­da, bo by­cie szcze­rym w dzi­siej­szych cza­sach jest przejebane.Bo­gaci ro­bią co chcą z niewol­ni­kami, w dzi­siej­szych czasach...dłużnikami Blis­kość jest w dzi­siej­szych cza­sach tak rzad­ka, że aż magiczna.Mit o tym, że