na co mi te okna? stoję aby patrzę na pa­mięć znam już Twoją nieobecność 


na co mi te okna-stoję-aby-patrzę-na-pa­mięć-znam-już-twoją-nieobecność 
boundlessnessna co mi te oknastojęabypatrzęnapa­mięćznamjużtwojąnieobecność stoję abyaby patrzępatrzę nana pa­mięćpa­mięć znamznam jużjuż twojątwoją nieobecność stoję aby patrzęaby patrzę napatrzę na pa­mięćna pa­mięć znampa­mięć znam jużznam już twojąjuż twoją nieobecność stoję aby patrzę naaby patrzę na pa­mięćpatrzę na pa­mięć znamna pa­mięć znam jużpa­mięć znam już twojąznam już twoją nieobecność stoję aby patrzę na pa­mięćaby patrzę na pa­mięć znampatrzę na pa­mięć znam jużna pa­mięć znam już twojąpa­mięć znam już twoją nieobecność 

Już nie czy­tam z Twoich ust, mie­szka­nie me wy­pełniają in­ne kłamstwa. Dłonie już mi nie drżą, pęka szklanka stoję za fi­ranką, dos­trze­gam Twój kunszt. Żywię urazę, ale z każdym spoj­rze­niem ona znika nies­te­ty, już nie czy­tasz z moich ust a ja nie słyszę Twoich obaw. Czuję Twoją obcość, nie dzieli­my się już paranoją.wpełzło dziś na mnie sza­re, cuchnące, obślizgłe naj­pierw po kręgosłupie tak jak­byś szu­kał mo­jego środka po­tem op­lotło się wokół szyi myślałam, że może jak sza­lik na zimę lecz co­raz ciaśniej i ni­by przypadkiem krwią na us­tach zastygło znam już ten dotyk tak namacalna jest nieobecność kiedy za­bijasz mnie w sobie Przez własne umyte okna, okna sąsiadów wydają się czyste.minął rok,a jak­by se­kun­da Two­ja twarz rozpływa się w lustrach miś już Tobą nie pachnie do snu mnie utu­la niezdarnie na zdjęcia już nie patrzę obojętności kłódki, założyłam na nie  A wszys­tko to te­mu, że Ser­ce pus­tsze o ki­log­ram uczu­cia już nie bi­je tak samo Już wiem na czym stoję. Cu­dow­ne uczu­cie spełnienia i niewyob­rażal­na ulga...Patrzysz Patrzę Patrzymy... niepo­zor­ne widze­nie bez jas­ności obrazu Dotykasz Dotykam Dotykamy... uśmiech, poznanie, spotkanie jed­no, drugie...kolejne Całujesz Całuję Całujemy... powiązani blis­cy, obecni niewidzialni... Dla siebie po­za świata mniemaniem Usta Twoja Własność Moja Rozkosz ...skla­rowa­ne widzenie... Czy coś z te­go będzie ? Pięciolis­tna koniczyna na szczęście...