Na Cy­tatach w krótkiej spódniczce nie pos­toisz, ale dob­rze się po nich chodzi w drew­niakach z hi­pok­ryzji i ku­faj­ce z obłudy.


na cy­tatach-w krótkiej-spódniczce-nie pos­toisz-ale-dob­rze ę-po nich-chodzi-w drew­niakach-z hi­pok­ryzji-i ku­faj­-z obłudy
fyrflena cy­tatachw krótkiejspódniczcenie pos­toiszaledob­rze siępo nichchodziw drew­niakachz hi­pok­ryzjii ku­faj­cez obłudyna cy­tatach w krótkiejw krótkiej spódniczcespódniczce nie pos­toiszale dob­rze siędob­rze się po nichpo nich chodzichodzi w drew­niakachw drew­niakach z hi­pok­ryzjiz hi­pok­ryzji i ku­faj­cei ku­faj­ce z obłudyna cy­tatach w krótkiej spódniczcew krótkiej spódniczce nie pos­toiszale dob­rze się po nichdob­rze się po nich chodzipo nich chodzi w drew­niakachchodzi w drew­niakach z hi­pok­ryzjiw drew­niakach z hi­pok­ryzji i ku­faj­cez hi­pok­ryzji i ku­faj­ce z obłudyna cy­tatach w krótkiej spódniczce nie pos­toiszale dob­rze się po nich chodzidob­rze się po nich chodzi w drew­niakachpo nich chodzi w drew­niakach z hi­pok­ryzjichodzi w drew­niakach z hi­pok­ryzji i ku­faj­cew drew­niakach z hi­pok­ryzji i ku­faj­ce z obłudyale dob­rze się po nich chodzi w drew­niakachdob­rze się po nich chodzi w drew­niakach z hi­pok­ryzjipo nich chodzi w drew­niakach z hi­pok­ryzji i ku­faj­cechodzi w drew­niakach z hi­pok­ryzji i ku­faj­ce z obłudy

Dob­rze jest i pok­rze­piająco - mieć przy­jaciół z ducha.Mo­wa ziemi jest po­dob­na do mo­wy miłości - ziemia także prze­mawia w ciszy. Stąd za­pew­ne bie­rze się to przy­mie­rze między za­kocha­nymi i umierający­mi a ziemią. Płynie ono z pok­re­wieństwa ciszy.Nie mam cza­su na je­sien­ne smut­ki, bo życie toczy się Te­raz. Nie zna­my Jut­ra, ale wiemy o Dziś. Właśnie dzi­siaj jest dzień, żeby po­wie­dzieć so­bie, że życie jest Piękne, bo Jest. Życie jest faj­ne, bo jes­tem faj­na/faj­ny. Życie jest ra­dos­ne, bo pot­ra­fię się Uśmie­chnąć i po­dać ten pro­myk dalej.Pos­ta­nowiłam kochać siebie.Dob­rze się trak­to­wać. I myśleć tyl­ko o so­bie. Nikt in­ny za mnie te­go nie zrobi.Ro­zum to nie gardło czy drew­no: mniej łyka. Ale dla włas­ne­go dob­ra pot­ra­fi wys­tru­gać z siebie wa­riata. Z cyk­lu po­wieści W tej krótkiej chwi­li ser­ce bi­je mocniej, próbu­je z tym wal­czyć, lecz sta­ranie bezowocne, nie poz­wa­la mi skończyć. W tej krótkiej chwi­li nie chce nic mówić, wra­cają wspomnienia, czy war­to się trudzić? Czy to coś zmienia... W tej krótkiej chwi­li w obłęd człowiek wpada, ro­zum czy serce, które le­piej się nada? Znów do ucha mi szepcze, - zaufaj, po­kochaj, znów stąpaj niebezpiecznie...