Na miłość samą w so­bie jest ty­siąc słów, ale nig­dy nie znaj­dzie się ta­kiego, które w całości od­da­wałoby jej sens.


na miłość-samą-w so­bie-jest ty­ąc-słów-ale-nig­dy-nie znaj­dzie ę-­kiego-które-w całoś-od­da­wałoby-jej-sens
devinna miłośćsamąw so­biejest ty­siącsłówalenig­dynie znaj­dzie sięta­kiegoktórew całościod­da­wałobyjejsensna miłość samąsamą w so­biew so­bie jest ty­siącjest ty­siąc słówale nig­dynig­dy nie znaj­dzie sięnie znaj­dzie się ta­kiegoktóre w całościw całości od­da­wałobyod­da­wałoby jejjej sensna miłość samą w so­biesamą w so­bie jest ty­siącw so­bie jest ty­siąc słówale nig­dy nie znaj­dzie sięnig­dy nie znaj­dzie się ta­kiegoktóre w całości od­da­wałobyw całości od­da­wałoby jejod­da­wałoby jej sensna miłość samą w so­bie jest ty­siącsamą w so­bie jest ty­siąc słówale nig­dy nie znaj­dzie się ta­kiegoktóre w całości od­da­wałoby jejw całości od­da­wałoby jej sensna miłość samą w so­bie jest ty­siąc słówktóre w całości od­da­wałoby jej sens

Nig­dzie człowiek nie znaj­dzie przy­jem­ne­go, spo­koj­ne­go miej­sca, bo nie ma ta­kiego miej­sca na świecie. Możesz się łudzić, że gdzieś ta­ki kąt jest, ale jeżeli tam wreszcie dot­rzesz, ktoś wśliz­nie się korzys­tając z chwi­li two­jej nieuwa­gi i wy­pisze ci na ścianie tuż pod no­sem ja­kieś plugastwo.Choćby i ty­siąc słów z ust zos­tało wy­lanych, cza­sami nie znaj­dzie się te­go od­po­wied­niego. Za to jed­no spoj­rze­nie pot­ra­fi spra­wić, że i myśli nie są potrzebne.Zaw­sze znaj­dzie się ktoś, kto się znaj­dzie nie w porę.Utrzymuje ziemię w jednej całości ta sama siła, którą przeznacza się do jej rozsadzenia.Przed ślubem zdawało się jej, że go kocha, ale oczekiwane szczęście nie nadeszło. „Pomyliłam się więcCze­kam na miłość, która przyj­dzie znikąd i nag­le roz­grze­je mo­je zmarznięte ser­ce. Której nie będę ocze­kiwała, po pros­tu na nią wpadnę. Cze­kam na pew­ne­go rodza­ju ma­gię, na zwykłe spoj­rze­nie w oczy i nies­podziewa­ne rozpłynięcie się. Na coś, co mnie dot­knie i wy­budzi ze snu emoc­jo­nal­ne­go. Uczu­cie, które­go nig­dy nie zap­la­nuję, które zas­koczy mnie samą. Czy to oz­nacza, że już zaw­sze będę samotna?...