Na ogół ludzie starzy od­su­wają od siebie per­spek­tywę śmier­ci i końca wszys­tkiego i zacho­wują się tak, jak gdy­by roz­taczał się przed ni­mi jeszcze długi ok­res życia.


na ogół-ludzie-starzy-od­su­wają-od siebie-per­spek­tywę-śmier­-i końca-wszys­tkiego-i zacho­wują ę-tak-jak gdy­by
antoni kępińskina ogółludziestarzyod­su­wająod siebieper­spek­tywęśmier­cii końcawszys­tkiegoi zacho­wują siętakjak gdy­byroz­taczał sięprzedni­mijeszczedługiok­resżyciana ogół ludzieludzie starzystarzy od­su­wająod­su­wają od siebieod siebie per­spek­tywęper­spek­tywę śmier­ciśmier­ci i końcai końca wszys­tkiegowszys­tkiego i zacho­wują sięi zacho­wują się takjak gdy­by roz­taczał sięroz­taczał się przedprzed ni­mini­mi jeszczejeszcze długidługi ok­resok­res życiana ogół ludzie starzyludzie starzy od­su­wająstarzy od­su­wają od siebieod­su­wają od siebie per­spek­tywęod siebie per­spek­tywę śmier­ciper­spek­tywę śmier­ci i końcaśmier­ci i końca wszys­tkiegoi końca wszys­tkiego i zacho­wują sięwszys­tkiego i zacho­wują się takjak gdy­by roz­taczał się przedroz­taczał się przed ni­miprzed ni­mi jeszczeni­mi jeszcze długijeszcze długi ok­resdługi ok­res życia

Groźba śmier­ci zmienia per­spek­tywę cza­sową życia ludzkiego.- Nie wie­rze w miłość ! * A ja tak , spójrz tyl­ko na moich rodziców , po ty­lu la­tach zacho­wują się tak jak by do­piero co od­kry­li , że się kochają ...A prze­cież - tak myślę - dojście do końca jest zeb­ra­niem wszys­tkiego w garść, ujęciem w jedną małą ko­lek­cję chwil życia.Gdy w słoneczny let­ni dzień masz do wy­boru: sie­dze­nie nad try­gono­met­rią al­bo per­spek­tywę kon­certów to wiado­mo, że wy­bie­rzesz to drugie.Ak­torzy na sce­nie nie zacho­wują się wca­le tak jak praw­dzi­wi ludzie. Tyl­ko im się zda­je, że to umieją. Niektórym, tym naj­lep­szym, w pew­nym stop­niu to się uda­je, ale nie na ty­le, żeby mnie por­wać. Bo jeśli któryś ak­tor jest nap­rawdę świet­ny, wyczu­wa się, że on wie, że jest świet­ny, a to psu­je całe wrażenie.śle­py, widzi więcej głuchy, słyszy więcej a cho­ry do­cenia życie. tyl­ko ludzie całkiem zdro­wi zacho­wują się pod­le, ludzie którzy nie doświad­czy­li cierpienia.