Na początku sa­me uśmie­chy, pre­zen­ty, całunki Później pod­licza­ne są za­mie­chy, zakręty, rachunki Miłość jest piękna, wyjątko­wa mi­mo kłótni, zaz­drości i wad połówki Miłość jest wspa­niała, Złota mi­mo wiatru, który wieje raz w tę, a raz w tę, Mi­mo po­ziomów i stop­ni, które mu­simy przejść. Tyl­ko dlacze­go w Miłości pod jej koniec musimy powiedzieć


na początku-­me-uśmie­chy-pre­zen­ty-całunki-później-pod­licza­ne-są za­mie­chy-zakręty-rachunki-miłość-jest piękna-wyjątko­wa
wilczyca98na początkusa­meuśmie­chypre­zen­tycałunkipóźniejpod­licza­nesą za­mie­chyzakrętyrachunkimiłośćjest pięknawyjątko­wami­mokłótnizaz­drościi wadpołówkijest wspa­niałazłotawiatruktórywiejerazw tęa razmi­mopo­ziomówi stop­niktóremu­simyprzejśćtyl­kodlacze­gow miłościpodjejkoniecmusimypowiedziećeg­naj na początku sa­mesa­me uśmie­chycałunki późniejpóźniej pod­licza­nepod­licza­ne są za­mie­chyrachunki miłośćmiłość jest pięknawyjątko­wa mi­momi­mo kłótnizaz­drości i wadi wad połówkipołówki miłośćmiłość jest wspa­niałazłota mi­momi­mo wiatruktóry wiejewieje razraz w tęa raz w tęmi­mo po­ziomówpo­ziomów i stop­niktóre mu­simymu­simy przejśćtyl­ko dlacze­godlacze­go w miłościw miłości podpod jejjej konieckoniec musimymusimy powiedziećna początku sa­me uśmie­chycałunki później pod­licza­nepóźniej pod­licza­ne są za­mie­chyrachunki miłość jest pięknawyjątko­wa mi­mo kłótnizaz­drości i wad połówkii wad połówki miłośćpołówki miłość jest wspa­niałazłota mi­mo wiatruktóry wieje razwieje raz w tęmi­mo po­ziomów i stop­niktóre mu­simy przejśćtyl­ko dlacze­go w miłościdlacze­go w miłości podw miłości pod jejpod jej koniecjej koniec musimykoniec musimy powiedzieć

Ta miłośc była jak pier­wszy śnieg,piękna na chwi­le, później stop­niała i brudziła juz tyl­ko wszys­ko dookoła.Jeśli jest wspa­niała, nie będzie łat­wa, jeśli jest łat­wa, nie będzie wspa­niała, Jeśli jest te­go war­ta, nie pod­dasz się, jeśli się pod­dasz, nie jes­teś jej wart. Praw­da jest ta­ka, że każda oso­ba cię skrzyw­dzi, dla­tego mu­sisz zna­leźć taką która jest war­ta cierpienia.Po­wol­ny rozkład związku i miłości jest jak śmierć o której wie tyl­ko dwo­je ludzi. Ta­ka tra­gedia w świecie, który się kur­czy, który prze­licza­my już na dni, na mi­nuty , na chwi­le te złe i dob­re, na uśmie­chy i na łzy po to by za chwi­le odejść i wma­wiać so­bie, że to prze­cież i tak nie miało by sensu.Po półno­cy, no­wy dzień się zaczy­na. Ja­ki będzie, wie chy­ba tyl­ko mój anioł stróż, z którym cza­sem lu­bię so­bie pogadać. Cza­sami mnie słucha i uśmie­cha się do mnie, wspólnie pla­nuje­my no­wy dzień. Bar­dzo lu­bię uśmie­chy mo­jego anioła stróża, wówczas mogę wie­rzyć, a włas­ci­wie wiem, że dzień będzie dobry. Te­raz uśmie­cha się. Mogę iść spać, bo wiem, ze dzień który już się zaczął, będzie dobry.Z in­diańskiego sto­sun­ku do życia wypływa wspa­niała wol­ność, in­tensyw­na i pochłaniająca miłość do przy­rody, sza­cunek dla życia, wzbo­gacająca wiara w Naj­wyższą Moc i w za­sady praw­dy, uczci­wości, szczod­rości, równości i bra­ter­stwa, będące pod­stawą re­lac­ji między ludźmi na Ziemi.Czy is­tnieje coś ta­kiego jak praw­dzi­wa miłość na tym świecie ? My na świecie nie zna­my praw­dzi­wej miłości . Ten świat miał kiedyś gra­nice i wte­dy mogła is­tnieć miłość. Lecz te­raz jest pus­tko­wiem który niema gra­nic zła. Który ma na­sienie które roz­kwi­ta bez dobroci.