Na to się prze­cież żyje, aby zry­wać kwiaty rozkoszy.


na to ę-prze­cież-żyje-aby zry­wać-kwiaty-rozkoszy
mikołaj gogolna to sięprze­cieżżyjeaby zry­waćkwiatyrozkoszyna to się prze­cieżprze­cież żyjeaby zry­wać kwiatykwiaty rozkoszyna to się prze­cież żyjeaby zry­wać kwiaty rozkoszy

Mu­sicie ducha har­to­wać, aby móc jak orły prze­laty­wać w przyszłość Ojczyzny! - Dlacze­go dob­rzy ludzie umierają? - Gdy zry­wasz kwiaty zaczy­nasz od najpiękniejszych...Cze­mu oni od trzech lat wy­tykają mi ten sam błąd ? Prze­cież widzą , że : żałuje , cier­pię i się pop­ra­wiłam .Prze­cież już zro­zumiałam ! Sko­ro Bóg dał nam za dar­mo ta­len­ty, wiedzę, in­te­lekt, ko­lej­ne życie, to nie po to, aby do reszty dać się sko­mer­cja­lizo­wać. Nie po to też, aby zam­knąć je w szuf­ladzie, jak pragną te­go przeciwnicy. Wol­ność słowa, to wol­ność wy­po­wie­dzi, nauki, prze­ka­zy­wa­nia, dba­nia o in­nych. W końcu dzięki nim żyje­my. Dzięki miłości do nich.Jeśli zry­wając kwiaty, nie masz prag­nienia ob­darzyć ni­mi ko­goś, le­piej przejdź mimo.Nie boję się pająków. Prze­cież nig­dy żaden nie zro­bił mi krzyw­dy. Nie boję się ciem­ności. Prze­cież zaw­sze po omac­ku od­najdy­wałam drogę. Nie boję się burzy. Prze­cież po niej zaw­sze przychodziło słońce. Dziś boję się miłości…Niekiedy ra­niącej bar­dziej niż pająki, ciem­ność i słońce.