Na­miętność przy­niosła nas kto­regoś dnia, a śmierć za­bie­rze które­goś wieczoru.


na­miętność-przy­niosła-nas-kto­regoś-dnia-a śmierć-za­bie­rze-które­goś-wieczoru
marta foxna­miętnośćprzy­niosłanaskto­regośdniaa śmierćza­bie­rzektóre­goświeczoruna­miętność przy­niosłaprzy­niosła nasnas kto­regośkto­regoś dniaa śmierć za­bie­rzeza­bie­rze które­gośktóre­goś wieczoruna­miętność przy­niosła nasprzy­niosła nas kto­regośnas kto­regoś dniaa śmierć za­bie­rze które­gośza­bie­rze które­goś wieczoruna­miętność przy­niosła nas kto­regośprzy­niosła nas kto­regoś dniaa śmierć za­bie­rze które­goś wieczoruna­miętność przy­niosła nas kto­regoś dnia

Za­tańczyć nocą, czuć jak spływające po Nas krop­le deszczu zmy­wają resztki gniewu… Następne­go dnia poczuć na So­bie pro­mienie słońca, które budzą w Nas za­nie­chaną przez gniew miłość… *dla Ko­goś za wczo­raj­szą roz­mo­we nocą Mieć przy so­bie ko­goś,kto pogładzi po głowie, Przy­tuli i przy kim będzie można spo­koj­nie zasnąć..Które­goś dnia, siedząc w tłumie ludzi słuchając kon­certu, naj­więcej ra­dości dało mi pat­rze­nie na drze­wo rosnące obok.kocha­my ko­goś kto nas tyl­ko lu­bi, a lu­bimy ko­goś kto nas nap­rawde kocha.. cóż za ironia...Wy­daje mi się, że jeśli ja al­bo ty mu­sieli­byśmy wyb­rać po­między dwo­ma dro­gami myśle­nia czy działania, po­win­niśmy za­pamiętać naszą śmierć i spróbo­wać tak żyć, aby nasza śmierć nie przy­niosła światu przyjemności.Do­rosłe Stru­myki (czy­li Pra­wie Małe Rzeczki) wiedzą bar­dzo dob­rze, że nie ma pośpie­chu. Które­goś dnia i tak dos­taną się tam, gdzie trzeba.