Na­wet drze­wa próchnieją przed­wcześnie, a prze­cież is­tnieją bezgrzesznie.


na­wet-drze­wa-próchnieją-przed­wcześnie-a prze­cież-is­tnieją-bezgrzesznie
jacek kaczmarskina­wetdrze­wapróchniejąprzed­wcześniea prze­cieżis­tniejąbezgrzeszniena­wet drze­wadrze­wa próchniejąpróchnieją przed­wcześniea prze­cież is­tniejąis­tnieją bezgrzeszniena­wet drze­wa próchniejądrze­wa próchnieją przed­wcześniea prze­cież is­tnieją bezgrzeszniena­wet drze­wa próchnieją przed­wcześnie

Is­tnieją na tym świecie pa­sożyty i co mnie naj­bar­dziej prze­raża - na­wet w ra­zie woj­ny nuk­lear­nej : one przeżyją! Jes­tem jak płynąca rzeka Uciekam z prądem przed siebie. Uciekam..Prze­cież nikt już nie cze­ka. Prze­cież nie ma już Ciebie. Daw­no nie widziałam Twe­go odbicia. Na brzeg nie przychodzisz już wcale. Przy­pad­ko­wo poz­byłaś mnie życia. Po­kazałaś, że nic nie jest trwałe.Czy nig­dy nie zas­ta­nawiał się pan nad tym, dlacze­go chmu­ry i drze­wa, złotog­niade je­sienią, bu­re zimą, ten pejzaż dek­li­nowa­ny przez po­ry ro­ku, dlacze­go wszys­tko wa­li w nas pięknem jak młotem, ja­kim pra­wem tak się dzieje? Prze­cież po­win­niśmy być czar­nym prochem międzyg­wiez­dnym, strzępa­mi mgławi­cy Psów Gończych, prze­cież normą jest hucze­nie gwiazd, po­top me­teorów, próżnia, ciem­ność, śmierć...wys­trze­liły w przód plemniki, prze­pychan­ki,słychać krzyki, tyl­ko je­den z nich zdobędzie ja­jeczko...co na me­cie będzie. nag­le w tłumie konsternacja! prze­cież to nie nasz stacja! stop panowie!zawracamy! prze­cież to są us­ta damy! Jeśli nie wie­rzysz w duszę, mu­sisz prze­cież uz­nać, że ciało two­je żyć będzie ja­ko tra­wa zielo­na, ja­ko obłok. Jes­teś prze­cież wodą i prochem.Cze­mu oni od trzech lat wy­tykają mi ten sam błąd ? Prze­cież widzą , że : żałuje , cier­pię i się pop­ra­wiłam .Prze­cież już zro­zumiałam !