...na­wet nie pa­miętasz, kto no­sił kiedyś spodnie, tak daw­no za­tarł się ślad różniący cię od niej...


na­wet-nie pa­miętasz-kto-no­ł-kiedyś-spodnie-tak-daw­no-za­tarł ę-ślad-różący-ę-od niej
marcin kańskina­wetnie pa­miętaszktono­siłkiedyśspodnietakdaw­noza­tarł sięśladróżniącycięod niejna­wet nie pa­miętaszkto no­siłno­sił kiedyśkiedyś spodnietak daw­nodaw­no za­tarł sięza­tarł się śladślad różniącyróżniący cięcię od niejkto no­sił kiedyśno­sił kiedyś spodnietak daw­no za­tarł siędaw­no za­tarł się śladza­tarł się ślad różniącyślad różniący cięróżniący cię od niejkto no­sił kiedyś spodnietak daw­no za­tarł się śladdaw­no za­tarł się ślad różniącyza­tarł się ślad różniący cięślad różniący cię od niejtak daw­no za­tarł się ślad różniącydaw­no za­tarł się ślad różniący cięza­tarł się ślad różniący cię od niej

Miała dość te­go przytłaczające­go uczu­cia, które nie da­wało jej od­dychać. Pragnęła wyr­wać się.. Uciec z otaczającej ją pus­tki i po­kazać, że pot­ra­fi, że chce, że może. Nie chciała się pod­dać i czuła, że jest w trak­cie zbiera­nia sił, które poz­wolą jej ruszyć do przo­du. Ale ug­rzęzła tak bar­dzo w przeszłości, że każdy krok wy­magał nieludzkiego wy­siłku. Kiedyś by się pod­dała. Kiedyś.Nie teraz.Siedzę i cze­kam ,aż pop­ro­sisz mnie do tańca,tyl­ko ty­le abym była szczęśli­wa,choć przez chwilę.Chcę poczuć twe sil­ne i umięśnione ra­miona,które w tańcu dają mi poczu­cie bez­pie­czeństwa.Pa­miętasz ten ta­niec w którym tak moc­no ścis­ka­liśmy się za ręce? Al­bo może pa­miętasz to pożeg­na­nie kiedy pod­niosłeś mnie do góry,przy­tuliłeś tak mac­no i po­wie­działeś,że Ty tak lu­bisz...wte­dy czułam,że nie jes­tem Ci obojętna,ale tyl­ko wtedy...Kto się zbliża, te­go nie od­pychaj­cie, a kto od­chodzi, te­go nie zat­rzy­muj­cie. Kto wra­ca, te­go przyj­mujcie tak, jak­by się nig­dy nie oddalał.Jeśli nie pa­miętasz już czasów, kiedyś ja­koś się miał, spójrz za siebie. Może za­podział ci się ogon.Spot­ka­nie ko­goś, ko­go po­kocha się z wza­jem­nością, jest wspa­niałym uczu­ciem. Ale spot­ka­nie brat­niej duszy jest uczu­ciem chy­ba jeszcze wspa­nial­szym. Brat­nia dusza to ktoś, kto ro­zumie cię le­piej niż kto­kol­wiek in­ny, kocha cię bar­dziej niż kto­kol­wiek in­ny, będzie przy to­bie zaw­sze, bez względu na wszys­tko. Po­dob­no nic nie trwa wie­cznie, ale ja moc­no wierzę w to, że cza­sami miłość trwa na­wet wte­dy, kiedy ukocha­na oso­ba odejdzie.Co można zaofe­rować ko­muś, kto nic nie chce brać? Od­po­wiedź nie jest na dziś, nie na jut­ro, może na kiedyś. Sa­mot­ność w sieci - rzeczy­wis­tość i tak dużo słab­sza od książki. Dwa la­ta ciszy, tak wiele, a tak mało. Niewie­dza, tak bo­li, tak mało znaczy. Dwa la­ta i na­dal nic nie chcę. Jeszcze nie te­raz. To nic, że kiedyś będzie za późno. Nie chcę. Nic.