Nad światem znowu wzeszło słońce.


nad-światem-znowu-wzeszło-słoń
alighieri dantenadświatemznowuwzeszłosłońcenad światemświatem znowuznowu wzeszłowzeszło słońcenad światem znowuświatem znowu wzeszłoznowu wzeszło słońcenad światem znowu wzeszłoświatem znowu wzeszło słońcenad światem znowu wzeszło słońce

Całą noc lało Zmokłem do suchej nitki Aż wzeszło słońce Analizuję wie­czor­ne rozmyślania Księżyc mnie wita Już Słońce wzeszło ko­lej­ny dzień nastaje ro­sa na trawie Dzień nie ta­ki zły dob­re chwi­le ukazał dość narzekania Młodość to ra­dość bez po­wodu większego prag­nie się wznosić Doj­rzałość piękna po­kor­na wo­bec życia cecha nabyta Sta­rość przychodzi po­godzo­na z życiem ko­pal­nia wiedzy Wszyscy musimy wspólnie dźwigać brzemię niedoli ciążącej nad światem.Gdy­by ludzie roz­ma­wiali tyl­ko o tym, co ro­zumieją, za­padłaby nad światem wiel­ka cisza.Niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym.Mo­nika: - Wróciłam! Pójdziemy do ga­lerii?! Czy ro­bisz coś ważnego? Michał: - Tak robię. Mo­nika:- Co znowu? Michał:- Piszę Mo­nika: - Co znowu? Michał: - Dziennik. Mo­nika: - Po co?! Prze­cież Fakt kosztu­je tyl­ko dwa złote!