Nag­le, ro­ześmiała się tym rzad­kim, sub­telnym śmie­chem - szczerym. - Dra­piesz - po­wie­działa pat­rząc w mo­je oczy, wys­tające spo­między jej ud - Ty też - odpowiedziałem 


nag­-ro­ześmiała ę-tym-rzad­kim-sub­telnym-śmie­chem- szczerym-dra­piesz- po­wie­działa-pat­rząc-w mo­-oczy-wys­tają
michał kościejnag­lero­ześmiała siętymrzad­kimsub­telnymśmie­chem szczerymdra­piesz po­wie­działapat­rzącw mo­jeoczywys­tającespo­międzyjejudty też odpowiedziałem ro­ześmiała się tymtym rzad­kimsub­telnym śmie­chemdra­piesz po­wie­działa pat­rzącpat­rząc w mo­jew mo­je oczywys­tające spo­międzyspo­między jejjej ududty teżro­ześmiała się tym rzad­kim po­wie­działa pat­rząc w mo­jepat­rząc w mo­je oczywys­tające spo­między jejspo­między jej udjej ud

Pat­rząc so­wie w oczy, uj­rzysz światło no­cy ... -Cykam
pat­rząc-so­wie-w oczy-uj­rzysz-światło-no­cy
Pat­rząc na mężczyznę twar­de­go jak skała, pa­miętaj, za ta skała też kiedyś płakała, i ta łza jej nie uniżała. -Ryder
pat­rząc-na mężczyznę-twar­de­go-jak skała-pa­miętaj-za  skała-też-kiedyś-płakała-i- łza-jej-nie uniżała