Naj­bar­dziej chcę się łudzić. Uda­wać, że to ma sens. Zasnąć i obudzić się obok niego. Nie myśleć o ni­kim po­za na­mi. Marzyć, że tak jest. Naj­bar­dziej chcę się łudzić...


naj­bar­dziej-chcę ę-łudzić-uda­wać że to  sens-zasnąć-i obudzić ę-obok-niego-nie myść-o ­kim-po­za-na­mi-marzyć
sesilianaj­bar­dziejchcę sięłudzićuda­wać że to ma senszasnąći obudzić sięobokniegonie myślećo ni­kimpo­zana­mimarzyćże takjestnaj­bar­dziej chcę sięłudzićnaj­bar­dziej chcę sięchcę się łudzićzasnąć i obudzić sięi obudzić się obokobok niegonie myśleć o ni­kimo ni­kim po­zapo­za na­miże tak jestnaj­bar­dziej chcę się łudzićnaj­bar­dziej chcę się łudzićzasnąć i obudzić się oboki obudzić się obok niegonie myśleć o ni­kim po­zao ni­kim po­za na­mi

Chcę drin­ka. Chcę pięćdziesiąt drinków. Chcę bu­telkę naj­czys­tsze­go, naj­mocniej­sze­go, naj­bar­dziej niszczy­ciel­skiego naj­bar­dziej trujące­go al­ko­holu na Ziemi.Chcę pięćdziesiąt bu­telek. Chce crac­ku, brud­ne­go i żółte­go i wy­pełnione­go for­malde­hydem. Chcę kopę me­tam­fy w proszku, pięćset kwasów, wo­rek grzybków, tubę kle­ju większą od ciężarówki, ba­sen benzyn tak duży, żeby się w nim uto­pić.Chcę cze­goś wszys­tkiego cze­gokol­wiek jak­kolwiek ile tyl­ko się da by zapomnieć.Im bar­dziej chce, tym bar­dziej mi nie wychodzi... Co­raz bar­dziej to wszys­tko niszczę, niż scalam...Często uważałem, że ludzie małoduszni są naj­bar­dziej aro­gan­ccy i pyszni, po­dob­nie jak wiel­ko­duszni są naj­bar­dziej skrom­ni i pokorni.Chcę mieć coś swo­jego. Coś co będę kochać. Bo ja tak nap­rawdę naj­bar­dziej w życiu chcę ko­goś kochać.Tak nag­le się poz­na­li. Tak przy­pad­ko­wo. Przez przy­padek poz­na­wali się co­raz bar­dziej i bar­dziej. Tak sta­li się dla siebie naj­ważniej­szy­mi ludźmi na świecie. Zu­pełnie przez przypadek.Jest co­raz bar­dziej normalne Tyl­ko to co jest bar­dziej nachalne Naj­lep­sze jest to co się sprzeda Chu­jowe to co sprze­dać się nie da Każdy to widzi, w środ­ku miasta Sta­tua z gówna wyrasta