Naj­gor­sze chwi­le w życiu to te, kiedy nic się nie dzieje, bo to oz­nacza, że za­raz tra­fi człowieka coś niedobrego.


naj­gor­sze-chwi­-w życiu-to te-kiedy-nic ę-nie dzieje-bo to oz­nacza-że za­raz-tra­fi-człowieka-coś-niedobrego
p » terry pratchett » ostatni kontynentnaj­gor­szechwi­lew życiuto tekiedynic sięnie dziejebo to oz­naczaże za­raztra­ficzłowiekacośniedobregonaj­gor­sze chwi­lechwi­le w życiuw życiu to tekiedy nic sięnic się nie dziejeże za­raz tra­fitra­fi człowiekaczłowieka coścoś niedobregonaj­gor­sze chwi­le w życiuchwi­le w życiu to tekiedy nic się nie dziejeże za­raz tra­fi człowiekatra­fi człowieka cośczłowieka coś niedobregonaj­gor­sze chwi­le w życiu to teże za­raz tra­fi człowieka cośtra­fi człowieka coś niedobregoże za­raz tra­fi człowieka coś niedobrego

To że upa­dam, wca­le nie oz­nacza że muszę się podnieść. To że sta­ram się leczyć ra­ny, ca­le nie oz­nacza że się zagoją. Dzi­siaj jes­teś, jut­ro cię nie ma. Co się dzieję kiedy, ro­bisz coś od nie­chce­nia? To że ktoś jest przy mnie, wca­le nie oz­nacza że osuszy mo­je łzy. Nie jest prawdą, że jeśli cze­goś prag­niesz, to będziesz to miał.Świat sta­je się co­raz bar­dziej niez­ro­zumiały, a ludzie - czy gor­si? Może za­gubieni... A każdy radzi so­bie z tym inaczej. Naj­gor­sze, kiedy człowieka od najmłod­szych lat do­tyka zbyt duże zło. Zbyt duże jak na je­go wiek i doj­rzałość. Bo człowiek poz­biera się ze wszys­tkiego - ale nig­dy nie będzie już ta­ki sam.Nigdy nie należy bać się, gdy coś się dzieje, tylko wtedy, kiedy nie dzieje się nicIdziemy łąką, z pol­ny­mi kwiatami niesiemy słońce, tym ludziom przed nami By chwi­le szczęścia roz­da­wać garściami A te naj­gor­sze zos­ta­wić za nami Spoj­rzałeś na mnie piękny­mi oczami A mo­je za­raz za­lały się łzami Sple­cione ser­ca miłości więzami A drob­ne ciało Twy­mi ramionami Szepnąłeś do ucha piękny­mi słowami By za­raz nad my­mi schy­lić się ustami I wtem ująłeś za ser­ce myślami Że już na zaw­sze będziemy aniołami I znów to się dzieje, znów zos­ta­je sa­ma a ty­le poświęci­lam.Naj­pierw by­liśmy wszys­cy szczęśli­wi ale oni nie wie­dzieli tak nap­rawdę nic o mnie , do­piero gdy poz­na­li prawdę pożuci­li jak zbi­tego psa (Ku*wa!!). Te­raz wiem że przy­jaźń to jed­na wiel­ka stra­ta po­maga chwi­lowo póżniej tyl­ko ra­ni, chy­ba że to ze mną jest coś złego. Przy­jaźń nie jest stworzo­na dla mnie