Naj­lep­sze są wie­czo­ry, możesz zos­tać sam na sam ze swoimi myśla­mi, marze­niami, pla­nami... Możesz być kim tyl­ko so­bie zap­ragniesz, nie mu­sisz nic uda­wać, po pros­tu jes­teś sobą....


naj­lep­sze-są wie­czo­ry-możesz-zos­ć-sam-na sam-ze swoimi-myś­mi-marze­niami-pla­nami-możesz być-kim-tyl­ko-so­bie
agnimnaj­lep­szesą wie­czo­rymożeszzos­taćsamna samze swoimimyśla­mimarze­niamipla­namimożesz byćkimtyl­koso­biezap­ragniesznie mu­sisznicuda­waćpo pros­tujes­teśsobąnaj­lep­sze są wie­czo­rymożesz zos­taćzos­tać samsam na samna sam ze swoimize swoimi myśla­mipla­nami możesz byćmożesz być kimkim tyl­kotyl­ko so­bieso­bie zap­ragniesznie mu­sisz nicnic uda­waćpo pros­tu jes­teśjes­teś sobąmożesz zos­tać samzos­tać sam na samsam na sam ze swoimina sam ze swoimi myśla­mipla­nami możesz być kimmożesz być kim tyl­kokim tyl­ko so­bietyl­ko so­bie zap­ragniesznie mu­sisz nic uda­waćpo pros­tu jes­teś sobą

Aby być wiel­kim mis­trzem, mu­sisz uwie­rzyć, że jes­teś naj­lep­szy. Jeżeli nie jes­teś, uda­waj, że jesteś.Szu­kaj włas­nej dro­gi. Poz­naj siebie, za­nim zechcesz dzieci poz­nać. Zdaj so­bie sprawę z te­go, do cze­go sam jes­teś zdol­ny, za­nim dzieciom poczniesz wyk­reślać zak­res praw i obo­wiązków. Ze wszys­tkich sam jes­teś dziec­kiem, które mu­sisz poz­nać, wycho­wać i wyk­ształcić prze­de wszystkim.Próbując miłości na le­wo i prawo, nig­dy nie za­pomi­naj, że być może to za mało. Bo możesz dos­tać wszys­tko to cze­go in­ni oczekują, ty zaś jes­teś po pros­tu zwykłą szują.Stoisz w sa­mym środ­ku świata, możesz się roz­glądać dookoła i widzieć wszys­tko, co is­tnieje. Nie na­leżysz całko­wicie ani do nieba, ani do ziemi, ani śmier­telny jes­teś, ani nieśmier­telny, możesz sam siebie tworzyć i ug­niatać, możesz stać się zwierzęciem, ale możesz się od­rodzić w bo­gu po­dob­nej pos­ta­ci. Ty je­den możesz się roz­wi­jać, możesz rosnąć według wol­nej wo­li, masz w so­bie za­rod­ki wszel­kiego życia.Naj­le­piej sie­dzieć cały dzień w in­terne­cie gdzie poz­na­jesz ludzi dokład­nie ta­kich ja­kim ty sa­ma jes­teś, którzy mają te sa­me wa­dy i za­lety ja­kie Ty, którzy ro­zumieją two­je błędy czy też prob­le­my, których możesz naz­wać swoimi PRAW­DZI­WYMI przyjaciółmi.I nad­chodzi ta­ka chwi­la, kiedy stwier­dzasz, że nie masz już nic do stra­cenia, że jes­teś słaby, ni­jaki i sam - tyl­ko Ty, nie masz nic i ni­kogo ... naj­pierw przychodzi strach. Później roz­pacz. A później... to wyzwala. Zbierz myśli. Zbierz swo­je ser­ce do ku­py. Po­radzisz so­bie. Te­raz może być już tyl­ko lepiej.