Naj­lichsze na­wet ek­spe­rymen­ta­tor­stwo współczes­ne po­siada je­den bez­względny plus: in­dy­widualną od­wagę pa­lenia za sobą mostów, sta­wiania wszys­tkiego na jedną kartę. Zbyt zaś uroczys­ty tra­dyc­jo­nalizm, zręczne żon­glo­wanie wszel­ki­mi sztan­da­rami, to aż naz­byt często ni­cość i niemoc twórcza.


naj­lichsze-na­wet-ek­spe­rymen­­tor­stwo-współczes­ne-po­siada-­den-bez­względny-plus-in­dy­widualną-od­wagę-pa­lenia-za sobą
karol szymanowskinaj­lichszena­wetek­spe­rymen­ta­tor­stwowspółczes­nepo­siadaje­denbez­względnyplusin­dy­widualnąod­wagępa­leniaza sobąmostówsta­wianiawszys­tkiegona jednąkartęzbyt zaśuroczys­tytra­dyc­jo­nalizmzręczneżon­glo­waniewszel­ki­misztan­da­ramito aż naz­bytczęstoni­cośći niemoctwórczanaj­lichsze na­wetna­wet ek­spe­rymen­ta­tor­stwoek­spe­rymen­ta­tor­stwo współczes­newspółczes­ne po­siadapo­siada je­denje­den bez­względnybez­względny plusin­dy­widualną od­wagęod­wagę pa­leniapa­lenia za sobąza sobą mostówsta­wiania wszys­tkiegowszys­tkiego na jednąna jedną kartęzbyt zaś uroczys­tyuroczys­ty tra­dyc­jo­nalizmzręczne żon­glo­wanieżon­glo­wanie wszel­ki­miwszel­ki­mi sztan­da­ramito aż naz­byt częstoczęsto ni­cośćni­cość i niemoci niemoc twórczanaj­lichsze na­wet ek­spe­rymen­ta­tor­stwona­wet ek­spe­rymen­ta­tor­stwo współczes­neek­spe­rymen­ta­tor­stwo współczes­ne po­siadawspółczes­ne po­siada je­denpo­siada je­den bez­względnyje­den bez­względny plusin­dy­widualną od­wagę pa­leniaod­wagę pa­lenia za sobąpa­lenia za sobą mostówsta­wiania wszys­tkiego na jednąwszys­tkiego na jedną kartęzbyt zaś uroczys­ty tra­dyc­jo­nalizmzręczne żon­glo­wanie wszel­ki­miżon­glo­wanie wszel­ki­mi sztan­da­ramito aż naz­byt często ni­cośćczęsto ni­cość i niemocni­cość i niemoc twórcza

Najlichsze nawet eksperymentatorstwo współczesne posiada jeden bezwzględny plus: indywidualną odwagę palenia za sobą mostów, stawiania wszystkiego na jedną kartę. Zbyt zaś uroczysty tradycjonalizm, zręczne żonglowanie wszelkimi sztandarami, to aż nazbyt często nicość i niemoc twórcza.Gor­sze od po­siada­nia wszys­tkiego naj­gor­sze­go jest mieć po­siada­nie wszys­tkiego naj­lep­sze­go i ut­ratę tego.An­kh-Mor­pork ek­spe­rymen­to­wało z wielo­ma sys­te­mami rządów, aż osiągnęło formę de­mok­racji zna­na ja­ko „Je­den Człowiek, Je­den Głos”. Pat­rycjusz był tym Człowiekiem, miał Głos.Nac­jo­nalizm nie wy­da już no­wej kul­tu­ry, bo się wyp­rzty­kał. I zdradą sta­nu mi­mo to jest w każdym kra­ju an­ty­nac­jo­nalizm spe­cyficzny pro­duko­wać - właśnie mi­mo że on to jest przyczyną wo­jen, między­naro­dowych kon­cernów zbro­jeniowych, ba­rier cel­nych, nędzy, bez­ro­bocia i kry­zysu. I trwa ta ma­ra na hańbę ludzkości i tę nędzną, niegodną siebie, na głupio sa­mobójczą ludzkość, po­wiadam: pokryje! W cy­tato­wym haremie Niewier­nych żon ma naz­byt wiele. Ze spec­jalną de­dykacją dla: bo­dyguard :) Ak­tor­stwo dnia codzien­ne­go tym się różni od ak­tor­stwa w teat­rze, że wszys­cy grają przed wszys­tki­mi i wiedzą nawza­jem o so­bie, że grają.