Naj­mocniej za­cis­ka się pętla bez­silności i właśnie dla­tego zarówno atak w ple­cy jak i ko­panie leżące­go ni­komu nie po­win­no na sucho uchodzić. z se­rii jak to pew­ne­go ra­zu BÓG KU­BIE dru­gi po­liczek na po­wita­nie pow­ra­cające­go bu­meran­ga nadstawił 


naj­mocniej-za­cis­ka ę-pętla-bez­silnoś-i właśnie-dla­tego-zarówno-atak-w ple­cy-jak i ko­panie-żą­go-­komu-nie po­win­no
natalia(__upsnaj­mocniejza­cis­ka siępętlabez­silnościi właśniedla­tegozarównoatakw ple­cyjak i ko­panieleżące­goni­komunie po­win­nona suchouchodzićse­riijak to pew­ne­gora­zubÓgku­biedru­gipo­liczekna po­wita­niepow­ra­cające­gobu­meran­ganadstawił naj­mocniej za­cis­ka sięza­cis­ka się pętlapętla bez­silnościbez­silności i właśniei właśnie dla­tegodla­tego zarównozarówno atakatak w ple­cyw ple­cy jak i ko­paniejak i ko­panie leżące­goleżące­go ni­komuni­komu nie po­win­nonie po­win­no na suchona sucho uchodzićz se­riise­rii jak to pew­ne­gojak to pew­ne­go ra­zura­zu bÓgbÓg ku­bieku­bie dru­gidru­gi po­liczekpo­liczek na po­wita­niena po­wita­nie pow­ra­cające­gopow­ra­cające­go bu­meran­gabu­meran­ga nadstawił naj­mocniej za­cis­ka się pętlaza­cis­ka się pętla bez­silnościpętla bez­silności i właśniebez­silności i właśnie dla­tegoi właśnie dla­tego zarównodla­tego zarówno atakzarówno atak w ple­cyatak w ple­cy jak i ko­paniew ple­cy jak i ko­panie leżące­gojak i ko­panie leżące­go ni­komuleżące­go ni­komu nie po­win­noni­komu nie po­win­no na suchonie po­win­no na sucho uchodzićz se­rii jak to pew­ne­gose­rii jak to pew­ne­go ra­zujak to pew­ne­go ra­zu bÓgra­zu bÓg ku­biebÓg ku­bie dru­giku­bie dru­gi po­liczekdru­gi po­liczek na po­wita­niepo­liczek na po­wita­nie pow­ra­cające­gona po­wita­nie pow­ra­cające­go bu­meran­gapow­ra­cające­go bu­meran­ga nadstawił 

Ni­by zaw­sze w cen­trum A w so­bie się gubi Ni­by zaw­sze po­maga każdemu A sa­ma so­bie pomóc nie umie Każdy jej od­dech jak­by szybszy Z każdym słowem bo­li jak­by bardziej Może właśnie dla­tego mil­czy Gdy py­tają jak le­ci jej życie I za­myka się Nie usłyszy na­wet ciszy Chcę Ciebie chłopcze Proszę po­dejdź tu Złap mnie Szybciej Mocniej Zas­kocz mnie Użyj energii Prze­każ mi cząstkę Czekam Czuję ją tuż tuż Przed dotykiem Gra zmysłów Do­pada mnie bardziej Moc­niej niż kiedykolwiek Jak nig­dy dotąd Dreszcze ogar­niają całość Komórki Ciała Krok po kroku Muśnięcie po muśnięciu Bliżej Dalej Uhh Za­cis­kając wargi Tracę oddech Ser­ce bije Szyb­ciej Mocniej Mocniej Trwa Wciąga bez reszty ----------- I znów Znów Mocniej Jeszcze raz Roz­pad na mi­lion kawałków I sca­lenie w jed­nej chwili Głębie obu dusz Spenetrowane Doszczętnie By­liśmy wzajemnie So­bie oddani Wtedy To tyl­ko my Mówi­my że Ro­meo i Ju­lia to przykład praw­dzi­wej a za­razem dra­matycznej miłości... Wielu mówi o tej tra­gedii. Mówi­my jak to oni cier­pieli, jak obo­je przeżywa­li nawza­jem swą śmierć... Ja jed­nak uważam, że by­li jed­ny­mi z naj­szczęśliw­szych kochanków, nie dla­tego, że się bez­gra­nicznie kocha­li, lecz dla­tego, że o tym wiedzieli...Zdradzać się przed ludźmi oz­nacza głupotę. Zdradzać się przed sa­mym sobą - słabość i niedos­ta­teczną dys­cyplinę. Trze­ba sa­memu być w pan­cerzu, żeby dru­gich w pan­cerze za­kuć. Pew­ne myśli, uczu­cia i od­ruchy na­leży w so­bie bez­względnie i bez­li­tośnie za­bijać. Trze­ba być pew­nym siebie jak pre­cyzyj­ne­go instrumentu.Wiesz jak to jest wyr­wać dru­giej oso­bie serce? -Nie. Ja też nie. Lecz wiem jak się czu­je ta dru­ga osoba.Jak złamie za­sadę je­den, to i dru­gi się znaj­dzie, a po­tem trze­ci i czwar­ty, aż w końcu wszys­cy będą ją łamać jak gdy­by zos­tała us­ta­lo­na je­dy­nie dla żartu. I każdy bez­kar­ny się czu­je, no bo jak kto in­ny może, to dlacze­go nie ty?