Naj­pierw re­zyg­nu­jesz z dro­biazgów, po­tem z większych rzeczy, a w końcu z wszys­tkiego. Śmiejesz się co­raz ciszej, aż wreszcie zu­pełnie przes­ta­jesz się śmiać. Twój uśmiech przy­gasa, aż sta­je się tyl­ko imi­tacją ra­dości, czymś nakłada­nym jak makijaż.


naj­pierw-re­zyg­nu­jesz-z dro­biazgów-po­tem-z większych-rzeczy-a w końcu-z wszys­tkiego-Śmiejesz ę-co­raz-ciszej-aż wreszcie
harlan cobennaj­pierwre­zyg­nu­jeszz dro­biazgówpo­temz większychrzeczya w końcuz wszys­tkiegoŚmiejesz sięco­razciszejaż wreszciezu­pełnieprzes­ta­jesz sięśmiaćtwój uśmiechprzy­gasaaż sta­je siętyl­koimi­tacjąra­dościczymśnakłada­nymjak makijażnaj­pierw re­zyg­nu­jeszre­zyg­nu­jesz z dro­biazgówpo­tem z większychz większych rzeczya w końcu z wszys­tkiegoŚmiejesz się co­razco­raz ciszejaż wreszcie zu­pełniezu­pełnie przes­ta­jesz sięprzes­ta­jesz się śmiaćtwój uśmiech przy­gasaaż sta­je się tyl­kotyl­ko imi­tacjąimi­tacją ra­dościczymś nakłada­nymnakłada­nym jak makijażnaj­pierw re­zyg­nu­jesz z dro­biazgówpo­tem z większych rzeczyŚmiejesz się co­raz ciszejaż wreszcie zu­pełnie przes­ta­jesz sięzu­pełnie przes­ta­jesz się śmiaćaż sta­je się tyl­ko imi­tacjątyl­ko imi­tacją ra­dościczymś nakłada­nym jak makijaż