Najgłośniej o by­ciu na dnie krzyczą ci w brodziku.


najgłośniej-o by­ciu-na dnie-krzyczą- w brodziku
nevernajgłośniejo by­ciuna dniekrzycząci w brodzikunajgłośniej o by­ciuo by­ciu na dniena dnie krzycząkrzyczą ci w brodzikunajgłośniej o by­ciu na dnieo by­ciu na dnie krzycząna dnie krzyczą ci w brodzikunajgłośniej o by­ciu na dnie krzycząo by­ciu na dnie krzyczą ci w brodzikunajgłośniej o by­ciu na dnie krzyczą ci w brodziku

****** *** ...mów do mnie szeptem... ...szept prze­mawia najgłośniej... ****** *** Człowiek najgłośniej wydziera się w pieluszkach. Potem stopniowo spuszcza z tonu.Znamienne, że ten kto najgłośniej domaga się swobody - nie bardzo chętnie ją znosi.I cóż, że dob­ra gra na stadionie, Gdy na try­bunach krzyczą w złym tonie.nie jes­tem samotny płowe ziar­na pus­ty­ni zaw­sze krzyczą Os­trożni żyją dłużej od od­ważnych. Umierają mniej tra­gicznie. I rzadziej przy tym krzyczą ze strachu.