Naz­wa by­wa zwyk­le gro­bem kwestii.


naz­wa-by­wa-zwyk­-gro­bem-kwestii
karol irzykowskinaz­waby­wazwyk­legro­bemkwestiinaz­wa by­waby­wa zwyk­lezwyk­le gro­bemgro­bem kwestiinaz­wa by­wa zwyk­leby­wa zwyk­le gro­bemzwyk­le gro­bem kwestiinaz­wa by­wa zwyk­le gro­bemby­wa zwyk­le gro­bem kwestiinaz­wa by­wa zwyk­le gro­bem kwestii

Nap­rze­ciw do­ciekań i złośli­wych do­powie­dzeń przed gro­bem marzeń, siedzę i palę znicze. Już nie krzyczę. Mil­cze­niem us­ta parzę. Już chy­ba nie wierzę... Siedzę. Za­palam znicze. Daw­no zwiędło życie. Zblakły ko­kar­dy wydarzeń. Trze­ba przyz­nać szczerze, że świeże są tylko ru­dawe znicze. Nap­rze­ciw ob­cych szeptów i tnących wykrzyczeń, nad gro­bem włas­ne­go śmie­chu siedzę i... ...gaszę znicze.W jas­nym płomyku Tulą ciepłe wspomnienia Nad gro­bem- żywi K.A.Sz. 31.10.2015r.Nam jed­na szarża - do nieba wzwyż, I je­den or­der - nad gro­bem krzyż.Kładę się te­raz do snu, na trochę dłużej niż zwyk­le. Naz­wijmy to wiecznością.Człowiek jest do te­go stop­nia egois­tyczny, że stojąc nad gro­bem przy­jaciela, pot­ra­fi płakać nad sobą z po­wodu je­go utraty.Gro­no chętnych, to gro­no głod­nych z niewiadomą, ko­mu dasz się zjeść.