Ni­by zaw­sze w cen­trum A w so­bie się gubi Ni­by zaw­sze po­maga każdemu A sa­ma so­bie pomóc nie umie Każdy jej od­dech jak­by szybszy Z każdym słowem bo­li jak­by bardziej Może właśnie dla­tego mil­czy Gdy py­tają jak le­ci jej życie I za­myka się Nie usłyszy na­wet ciszy 


ni­by-zaw­sze-w cen­trum-a-w so­bie ę-gubi-ni­by-zaw­sze-po­maga-każdemu-a-­-so­bie-pomóc-nie umie-każdy-jej-od­dech-jak­by-szybszy
yelenaylani­byzaw­szew cen­trumw so­bie sięgubipo­magakażdemusa­maso­biepomócnie umiekażdyjejod­dechjak­byszybszykażdymsłowembo­libardziejmożewłaśniedla­tegomil­czygdypy­tająjak le­ciżycieza­myka sięnieusłyszyna­wetciszy ni­by zaw­szezaw­sze w cen­trumw so­bie się gubigubi ni­byni­by zaw­szezaw­sze po­magapo­maga każdemusa­ma so­bieso­bie pomócpomóc nie umienie umie każdykażdy jejjej od­dechod­dech jak­byjak­by szybszyszybszy zz każdymkażdym słowemsłowem bo­libo­li jak­byjak­by bardziejbardziej możemoże właśniewłaśnie dla­tegodla­tego mil­czymil­czy gdygdy py­tająpy­tają jak le­cijak le­ci jejjej życieżycie ii za­myka sięza­myka się nienie usłyszyusłyszy na­wetna­wet ciszy ni­by zaw­sze w cen­trumw cen­trum a w so­bie sięa w so­bie się gubiw so­bie się gubi ni­bygubi ni­by zaw­szeni­by zaw­sze po­magazaw­sze po­maga każdemukażdemu a sa­maa sa­ma so­biesa­ma so­bie pomócso­bie pomóc nie umiepomóc nie umie każdynie umie każdy jejkażdy jej od­dechjej od­dech jak­byod­dech jak­by szybszyjak­by szybszy zszybszy z każdymz każdym słowemkażdym słowem bo­lisłowem bo­li jak­bybo­li jak­by bardziejjak­by bardziej możebardziej może właśniemoże właśnie dla­tegowłaśnie dla­tego mil­czydla­tego mil­czy gdymil­czy gdy py­tajągdy py­tają jak le­cipy­tają jak le­ci jejjak le­ci jej życiejej życie iżycie i za­myka sięi za­myka się nieza­myka się nie usłyszynie usłyszy na­wetusłyszy na­wet ciszy 

Zaw­sze Cię już znajdę. Nie ważne w ja­kim wciele­niu. Za duża część mo­jej duszy zos­tała przy­pisa­na To­bie. Mi­mo, iż cza­sem mogę myśleć, że błądze. Zaw­sze będę się zbliżał do Ciebie, bo zaw­sze będę w drodze.Wciaz za­daje so­bie pytanie... Co ro­bie zle..? Prze­ciez Tyl­ko Kocham i kocha­na chce byc.. Dlacze­go zaw­sze wychodze na najgorsza.. Juz mi sie nie chce... Gas­nie mo­ja nadzieja.. Po­woli, tra­ce wiare i sile.. Aby zyc, jak zaw­sze prag­ne­lam .. By zyc dla Ciebie i dla Ciebie umrzec... Nig­dy nie ocze­kiwa­lam nic w zamian.. Procz uczu­cia tak sil­ne­go jak moje I twych ra­mion.. najbezpieczniejszch.. Ale kiedy od­da­lam Ci swo­je ser­ce , ca­la siebie... Doszczetnie,. Ty wiesz, ze zaw­sze bede..... I bede.. Ty wiesz...Zno­wu wszys­tko się zaczy­na .. Myślę Kocham ... Two­ja Wi­na .. Ty mnie w so­bie roz­kochałeś Ty­le miłości mi dałeś Ja dla Ciebie zro­bię wszys­tko Ale proszę zos­tań blis­ko ... Po­wie­dzieć Ci Kocham ..To za mało .. Chcę budzić się przy To­bie co ra­no .. Życie sta­je Piękniej­sze się Gdy pat­rzysz głębo­ko w oczy me i Tu­lisz mnie ..jak nig­dy nikt Na zaw­sze chcę z Tobą być .! Choć tak często spra­wiam jej cier­pienie, i nie zaw­sze ro­bię to cze­go ocze­kuje, chcę żeby wie­działa, że to jej zaw­dzięczam wszys­tko co mam począwszy od życia do no­wych tram­pek na wiosnę. Wiem, że chcesz dla mnie wszys­tkiego co naj­lep­sze. Dzięku­je Ci za wszys­tko. Kocham Cię ma­mo ! Kiedy chcesz wszys­tko naprawić Oka­zuje się, że jest już za późno Kiedy chcesz zro­bić coś dobrze Zaw­sze wychodzi źle Kiedy chcesz być szczęśliwy Zaw­sze sta­nie się coś co to szczęście zburzy Dla­tego zaw­sze trze­ba na początku Dob­rze się zastanowić Czy to co ro­bisz nie jest złem Bo to zło przy­niesie Ci sa­me kłopoty Z który­mi nie będziesz umiał so­bie poradzić Dla te­go wszys­tkiego łzy są niepotrzebne Ale jed­nak płyną...Zaw­sze jes­teśmy po­nad czasem Każdy od­dech, każdy gest jak słod­ka ekstaza. Bez zmar­twień, bez planów Płynąć z prądem życia z zam­knięty­mi oczyma. Nie in­te­resując się ludzką opinią Wyk­rzyczeć uczu­cia, niech niesie je wiatr. Zmącić rzeczywistość Nie poz­wa­lając przepływać marze­niom przez palce. Kochać i być kochanym Prze­mie­rzać to życie, być zaw­sze razem.