Nic nie dając, wszystkiego każąc się spodziewać; rozmawiać na progu miłości, lecz przy drzwiach zamkniętych - otóż cała nauka kokietki.


nic-nie-dając-wszystkiego-każąc-ę-spodziewać-rozmawiać-na-progu-miłoś-lecz-przy-drzwiach-zamkniętych-otóż-cała-nauka-kokietki
charles de bernardnicniedającwszystkiegokażącsięspodziewaćrozmawiaćnaprogumiłościleczprzydrzwiachzamkniętychotóżcałanaukakokietkinic nienie dającwszystkiego każąckażąc sięsię spodziewaćrozmawiać nana proguprogu miłościlecz przyprzy drzwiachdrzwiach zamkniętychzamkniętychotóżotóż całacała naukanauka kokietkinic nie dającwszystkiego każąc siękażąc się spodziewaćrozmawiać na proguna progu miłościlecz przy drzwiachprzy drzwiach zamkniętychdrzwiach zamkniętychotóż całaotóż cała naukacała nauka kokietkiwszystkiego każąc się spodziewaćrozmawiać na progu miłościlecz przy drzwiach zamkniętychprzy drzwiach zamkniętychotóż cała naukaotóż cała nauka kokietkilecz przy drzwiach zamkniętychotóż cała nauka kokietki

Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz; Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada; Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra Przy otwartych i zamkniętych drzwiach. To jest gra.Dziewczęta chciałby żądać wszystkiego, co im się podoba, jak najmniej dając.Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje /. . . /. .Czy będzie taki dzień, w którym człowiek powie: W drzwiach stanęła Gdy ja sie­działem To się wy­gina To mi­ny stroi - wiem o co ci chodzi Lecz pocze­kam jeszcze By prag­nienie podwoić Wi­dokiem po sy­cić - Lecz by chwi­li tej nie przekroczyć Na pięcie od­wróciła Odeszła ciałem wyginając Lecz po cza­sie.............- wróciła - Ty­le że się ory­ginal­nie wystroiła I tu prze­rywam pi­sanie Bo zbyt wstyd­li­wy jes­tem By do­kończyć His­to­rii tej od­tajnianie . Ps. I że ty­le na­pisałem !? Dlacze­go Kor­win bro­dy nie posiada Może nie jest doj­rzały zbyt mało Po co ta cała maskarada Lecz gdy­by zdjął mas­ke nic by sie nie stało Kłam­stwa odsłonięcie nic by nie dało Kłamie­czuch jest sa­mot­ny nie po­siada stada