Nic tak nie zniechęca księdza, jak ludzka nędza. ******** Ta­kie małe anomalie, tam nie grzeszy się legalnie! I niejed­na w swej zagrodzie, sie­dzi już w księżow­skim rodzie. ******** Ksiądz dziś la­ta po opłotkach, księdza nędza dziś nie spotka. ******** Dzi­siaj księża katolicy, wszys­tko wiedzą o dziewicy. No i czar­ny ko­lor chluby, nie uwal­nia ich od zguby.


nic-tak-nie zniechęca-księdza-jak-ludzka-nędza-ta­kie-łe-anomalie-tam-nie grzeszy ę-legalnie-i-niejed­na-w swej-zagrodzie-sie­dzi-już
anja16nictaknie zniechęcaksiędzajakludzkanędzata­kiemałeanomalietamnie grzeszy sięlegalnieniejed­naw swejzagrodziesie­dzijużw księżow­skimrodzieksiądzdziśla­tapo opłotkachksiędzanędzanie spotkadzi­siajksiężakatolicywszys­tkowiedząo dziewicynoi czar­nyko­lorchlubynieuwal­niaichod zgubynic taktak nie zniechęcanie zniechęca księdzajak ludzkaludzka nędza******** ta­kieta­kie małemałe anomalietam nie grzeszy sięnie grzeszy się legalniei niejed­naniejed­na w swejw swej zagrodziesie­dzi jużjuż w księżow­skimw księżow­skim rodzie******** ksiądzksiądz dziśdziś la­tala­ta po opłotkachksiędza nędzanędza dziśdziś nie spotka******** dzi­siajdzi­siaj księżaksięża katolicywszys­tko wiedząwiedzą o dziewicyno i czar­nyi czar­ny ko­lornie uwal­niauwal­nia ichich od zgubynic tak nie zniechęcatak nie zniechęca księdzajak ludzka nędza******** ta­kie małeta­kie małe anomalietam nie grzeszy się legalniei niejed­na w swejniejed­na w swej zagrodziesie­dzi już w księżow­skimjuż w księżow­skim rodzie******** ksiądz dziśksiądz dziś la­tadziś la­ta po opłotkachksiędza nędza dziśnędza dziś nie spotka******** dzi­siaj księżadzi­siaj księża katolicywszys­tko wiedzą o dziewicyno i czar­ny ko­lori czar­ny ko­lor chlubynie uwal­nia ichuwal­nia ich od zguby

FRASZKA NA DENTYSTĘ Tak mu się marzył dom, ba­sen wspaniały, że częściej pos­ta­nowił szu­kać dziury w całym. FRASZKA NA LISTONOSZA Niosły się lis­ty ale niemym krzykiem gdy je doręczał parze nad czajnikiem. FRASZKA NA POWOŁANIE W kie­sze­ni nędza, pójdę na księdza.Miałem ją za ladacznicę Dzi­siaj sprzątam jej piwnicę Wszys­tko się zmieniło Dzi­siaj le­piej jest niż było -Ivo Vuco- Kiedyś pro­wadzi­liśmy ta­kie roz­mo­wy, szep­cząc so­bie prawdę z ust do ust, w po­wol­nych uścis­kach po­miłos­nych; a dzi­siaj - dzi­siaj wszys­tko na zim­no, pięć metrów ciem­nej pus­tki po­między na­mi, ona na­wet nie może na mnie spoj­rzeć, ja zaś zas­ta­nawiam się nad kłamstwami.Każde­go ran­ka budzę się z prze­kona­niem, że dzi­siaj w końcu od­ważę się mu to po­wie­dzieć. Jed­nak z każdą ko­lejną mi­nutą, przyb­liżającą mnie do spot­ka­nia z nim, uświada­miam so­bie, że nie dam ra­dy te­go zro­bić, nie te­raz, nie dziś. Nie wiem cze­go tak bar­dzo się boję, prze­cież, ja go wca­le nie kocham...Kiedyś bałam się, że ten świat mnie zeżre i nic już ze mnie nie zos­ta­nie. Żad­ne ideały, marze­nia, mo­ral­ność, że będę ta­ka jak wszys­cy Ci, których nie ro­zumiem, nie to­leru­je i na których nie mogę pat­rzeć. Dziś bo­je się, że świat tak nap­rawdę nie ma nic do te­go, bo­je się, że zeżre się sama...Kiedyś mi obiecałeś! Pa­miętasz jeszcze? Wte­dy zro­biłabym wszys­tko, wszys­tko,żeby raz jeszcze poczuć.... Dziś mnie niena­widzisz za sa­mo is­tnienie, tak wiel­ka była Two­ja miłość? Dziś liżę ra­ny i obiecuję so­bie, że już nigdy, Nig­dy więcej...