nie ma już miejsc w których czuję się bezpiecznie nie ma sensu który miałby sen mi­mo to idę środkiem do celu ćmą do skrzydeł krwią do szpiku (o)puszkiem spadam na trzy łapy i pół 


nie  już-miejsc-w-których-czuję ę-bezpiecznie-nie- sensu-który-miałby-sen-mi­mo-to idę-środkiem-do-celu-ćmą-do skrzydeł-krwią-do
papillondenuitnie ma jużmiejscktórychczuję siębezpiecznieniema sensuktórymiałbysenmi­moto idęśrodkiemdocelućmądo skrzydełkrwiąszpikuopuszkiemspadamnatrzyłapyi pół nie ma już miejscmiejsc ww którychktórych czuję sięczuję się bezpieczniebezpiecznie nienie ma sensuma sensu któryktóry miałbymiałby sensen mi­momi­mo to idęto idę środkiemśrodkiem dodo celucelu ćmąćmą do skrzydełdo skrzydeł krwiąkrwią dodo szpikuszpiku (o)puszkiem(o)puszkiem spadamspadam nana trzytrzy łapyłapy i pół nie ma już miejsc wmiejsc w którychw których czuję sięktórych czuję się bezpiecznieczuję się bezpiecznie niebezpiecznie nie ma sensunie ma sensu któryma sensu który miałbyktóry miałby senmiałby sen mi­mosen mi­mo to idęmi­mo to idę środkiemto idę środkiem dośrodkiem do celudo celu ćmącelu ćmą do skrzydełćmą do skrzydeł krwiądo skrzydeł krwią dokrwią do szpikudo szpiku (o)puszkiemszpiku (o)puszkiem spadam(o)puszkiem spadam naspadam na trzyna trzy łapytrzy łapy i pół 

..na­pełniam głowę- os­tatnim tchnieniem..myślę o jut­rze-przeszłości nie zmienię..,rachuję słowa-raz,dwa,trzy..minę tworzę dobrą, do złej gry.., za­raz już wyjdę by pat­rzeć za siebie,biegnąc pół-kro­kiem,kroczę za Ciebie..,za Ciebie,za Matkę,Oj­ca i Sy­na..raz,dwa,trzy..trze­cia godzina.. jed­no tchnienie co trzy słowa,..za­raz myśl, pół-krok, głowa..młyn już le­ci... ,młyn już płynie..,lecz gdzie mo­wa.. eh.., o młynie..? Idę dzi­siaj płakać. Idę. Tak mam, idę cza­sem na cały dzień. By­wa, że pochłania mnie weekend. A cza­sem zaj­mie to tyl­ko 2 se­kun­dy dłużej niż zwyk­le. Idę. Po­win­nam rzec - co in­ne­go mi po­zos­tało?! - nie. Idę. Tak już mam.Pat­rzę w odmęty mor­skich przes­trze­ni -  W ciem­ne la­zury sze­roko rozlane I widzę błys­ki słońca szczęściem pijane. Nie lękam się niebies­kich bez­de­ni -  Czuję się bezpiecznie I czuję, jak­bym mie­szkał tam wiecznie. I czuję, że mógłbym utonąć w przezroczu Morza zaklęte­go w głębi twoich oczu.Bez celu i sensu podróżować nie warto.Gdy na uli­cach otacza mnie całko­wita ciem­ność, za­miast się bać, czuję się dziw­nie bezpiecznie.Idę pros­to, przed siebie Czuję jak­bym była w niebie Lecz coś mi tu­taj nie pasuje Cze­goś mi tu­taj brakuje. Już wiem! Bra­kuje mi Ciebie...