Nie­szczęście mie­rzy się tą samą miarą, co szczęście.


nie­szczęście-mie­rzy ę-tą samą-miarą-co szczęście
hugo dionizy steinhausnie­szczęściemie­rzy siętą samąmiarąco szczęścienie­szczęście mie­rzy sięmie­rzy się tą samątą samą miarąnie­szczęście mie­rzy się tą samąmie­rzy się tą samą miarąnie­szczęście mie­rzy się tą samą miarą

Nie py­taj mnie jak wygląda szczęście,bo dla każde­go szczęście jest czymś in­nym.Mo­je miało błękit­ne oczy,burzę blond loków, a ubierało się w koszulę w kratkę.Nies­te­ty szczęście by­wa ulot­ne...i mo­je właśnie odeszło.Szczęście jest jak lek­ko­myślna dziew­czy­na, która ci w oczy po­pat­rzy, da całusa i le­ci da­lej; nie­szczęście jest jak po­ważna ko­bieta, która spo­koj­nie siada przy twoim łóżku i - żyje.Miarą dobra i zła jest jak największe szczęście największej liczby ludzi.Szczęście - tutaj nic nie da się zrobić za pieniądze. Szczęście ma do czynienia z sercem i z miłością - a te są za darmo.Nie, żadną miarą praw­dzi­we szczęście w życiu człowieka nie wy­nika z us­tro­ju społeczne­go ani umundurowania.Bóg jest Miłością - to znaczy, że Bóg jest tym gniaz­dem człowieka, w którym cze­ka na niego os­wo­jone szczęście. Szczęście os­wo­jone to szczęście, które nie ucieka. Jest wieczne.