. . . nie ma żadnego Pawła, ten człowiek nazywał się Szaweł i był Szawłem,i jako Szaweł opowiadał ludziom z Koryntu o niezmiernie tanich kiełbasach, które nazywał wiarą, nadzieją i miłością, które chwalił za lekkostrawność, które dziś jeszcze, pod postacią coraz to innego Szawła, potrafi ludziom wmówić.


nie-żadnego-pawła-ten-człowiek-nazywał-ę-szaweł-i-był-szawłemi-jako-szaweł-opowiadał-ludziom-z-koryntu-o-niezmiernie-tanich
gunter grassnieżadnegopawłatenczłowieknazywałsięszawełbyłszawłemijakoopowiadałludziomkoryntuniezmiernietanichkiełbasachktórewiarąnadziejąmiłościąchwaliłzalekkostrawnośćdziśjeszczepodpostaciącoraztoinnegoszawłapotrafiwmówićnienie mama żadnegożadnego pawłaten człowiekczłowiek nazywałnazywał sięsię szawełszaweł ii byłjako szawełszaweł opowiadałopowiadał ludziomludziom zz koryntukoryntu oo niezmiernieniezmiernie tanichtanich kiełbasachktóre nazywałnazywał wiarąnadzieją ii miłościąktóre chwaliłchwalił zaza lekkostrawnośćktóre dziśdziś jeszczepod postaciąpostacią corazinnego szawłapotrafi ludziomludziom wmówićnie manie ma żadnegoma żadnego pawłaten człowiek nazywałczłowiek nazywał sięnazywał się szawełsię szaweł iszaweł i byłjako szaweł opowiadałszaweł opowiadał ludziomopowiadał ludziom zludziom z koryntuz koryntu okoryntu o niezmiernieo niezmiernie tanichniezmiernie tanich kiełbasachktóre nazywał wiarąnadzieją i miłościąktóre chwalił zachwalił za lekkostrawnośćktóre dziś jeszczepod postacią corazcoraz to innegopotrafi ludziom wmówić

Pi­sarz jest to człowiek, które­mu pi­sanie przychodzi trud­niej niż wszys­tkim in­nym ludziom.Te same zdolności, które ułatwiają ludziom zdobycie majątku, stają się przeszkodą w jego używaniu.Najgroźniejsze jest zepsucie tajemne; zepsucie, które się kryje, które udaje porządek, które przybiera kształt zasady, które kieruje się tam, dokąd na pozór wcale nie zmierza.Ten świat ma tak wiele dla nas, jeśli tyl­ko ma­my oczy, które to widzą, ser­ce, które to kocha i dłonie, które to dla nas zbierają.Jak człowiek zbyt wiele lat tyl­ko myśli o rzeczach, które chciałby zro­bić, to w końcu czas zos­ta­wi mu do wy­boru wyłącznie te, które je­go ciało jest jeszcze wsta­nie wykonać. Z cyk­lu po­wieści „Spad­ko­bier­cy Przeznaczenia”.Na nic zda się ludziom sztuka wynajdywania w rzeczy z natury swej sensownej wszelkiego bezsensu, jaki może jej przypisać nierzetelny rozum; ci, co uprawiają ten proceder, są podobni do kruków, które uciekają od istot żywych i kierują swe loty w różne strony w poszukiwaniu padliny.