Nie boję się uniknąć zimnego strasznego kielicha, z którego mam wypić odurzenie śmierci.


nie-boję-ę-uniknąć-zimnego-strasznego-kielicha-z-którego-mam-wypić-odurzenie-śmierci
johann wolfgang goetheniebojęsięuniknąćzimnegostrasznegokielichaktóregomamwypićodurzenieśmiercinie bojęboję sięsię uniknąćuniknąć zimnegozimnego strasznegostrasznego kielichaz któregoktórego mammam wypićwypić odurzenieodurzenie śmiercinie boję sięboję się uniknąćsię uniknąć zimnegouniknąć zimnego strasznegozimnego strasznego kielichaz którego mamktórego mam wypićmam wypić odurzeniewypić odurzenie śmiercinie boję się uniknąćboję się uniknąć zimnegosię uniknąć zimnego strasznegouniknąć zimnego strasznego kielichaz którego mam wypićktórego mam wypić odurzeniemam wypić odurzenie śmiercinie boję się uniknąć zimnegoboję się uniknąć zimnego strasznegosię uniknąć zimnego strasznego kielichaz którego mam wypić odurzeniektórego mam wypić odurzenie śmierci

Cze­go się boję? Boję się stra­cić ludzi, których kocham. Boję się, że ko­lej­ny raz mi się to przy­darzy. Boję się sa­mot­ności. Boję się kiedyś obudzić i zdać so­bie sprawę z te­go, że ni­kogo już przy mnie nie ma. Boję się jutra. Boję się dru­giego człowieka. Boję się świata.Zawsze mnie pytają, czy nie boję się, że pewnego dnia stwierdzę, że nie mam już żadnego pomysłu na film. To mi nie grozi. Boję się czegoś zupełnie innego – że umrę zanim zdążę sfilmować wszystkie moje pomysły.to nie tak, że ja nie wiem co da­lej zro­bić ze swoim życiem...ja pop­rostu pa­nicznie boję się po­rażki. Boję się wy­ciągnąć rękę i spaść.... dla te­go za­dowa­lam się tym co mam. Wszys­tkiemu win­ny jest mój strach.Nie ja os­tatni boję się śmierci.Nie ma takiego fortelu, do którego nie odwołałby się człowiek, aby uniknąć pracy zwanej myśleniem.Zaw­sze mnie py­tają, czy nie boję się, że pew­ne­go dnia stwier­dzę, że nie mam już żad­ne­go po­mysłu na film. To mi nie gro­zi. Boję się cze­goś zu­pełnie in­ne­go – że umrę za­nim zdążę sfil­mo­wać wszys­tkie mo­je pomysły.