Nie byłeś w moim ty­pie, do póki przy­pad­kiem spoj­rzałeś w mo­je oczy...


nie-byłeś-w moim-ty­pie-do póki-przy­pad­kiem-spoj­rzałeś-w mo­-oczy
majka08niebyłeśw moimty­piedo pókiprzy­pad­kiemspoj­rzałeśw mo­jeoczynie byłeśbyłeś w moimw moim ty­piedo póki przy­pad­kiemprzy­pad­kiem spoj­rzałeśspoj­rzałeś w mo­jew mo­je oczynie byłeś w moimbyłeś w moim ty­piedo póki przy­pad­kiem spoj­rzałeśprzy­pad­kiem spoj­rzałeś w mo­jespoj­rzałeś w mo­je oczynie byłeś w moim ty­piedo póki przy­pad­kiem spoj­rzałeś w mo­jeprzy­pad­kiem spoj­rzałeś w mo­je oczydo póki przy­pad­kiem spoj­rzałeś w mo­je oczy

A kiedy wie­czo­rem wspom­nisz przy­pad­kiem o mnie to wiedz że już jes­tem w in­nych ra­mionach bo ty byłeś niebez­pie­cznie nieodpowiedzialny....Byłeś moim nu­merem je­den ,moim chłop­czy­kiem bez wad za które­go od­dałabym życie..Byłeś, bo wszys­tko zniszczyłeś..Spoj­rzałeś mi w oczy i szyb­ko swój wzrok odwróciłeś. Zra­niłeś sam siebie ra­niąc mnie. Wiesz co? Twój ból już mnie nie bo­li... Choćby mnie miało spa­lić, nig­dy...! Nig­dy! nie po­wiem Ci, że tęsknię.Ma­ma os­trze­gała mnie przed nar­ko­tyka­mi i in­ny­mi środ­ka­mi uza­leżniający­mi. Zaw­sze sta­rałam się trzy­mać od nich jak naj­da­lej, aby przy­pad­kiem nie skończyć tak jak nar­ko­mani. Wte­dy po­jawiłeś się Ty. Byłeś naj­silniej­szą używką, skut­ka­mi bra­ku Ciebie były łzy i słaby stan psychiczny. Jes­teś nar­ko­tykiem, tak dob­rym, że nie da się te­go opi­sać. Każdy z Nas po­pad­nie kiedyś w to uza­leżnienie. Jest to bo­wiem naj­piękniej­szy nar­ko­tyk, zwa­ny miłością.Tak,byłeś moim przy­jacielem do mo­men­tu,w którym poczułam two­je war­gi na moich ustach.Pat­rz dob­re­mu człowieko­wi na ręce, żeby ci przy­pad­kiem nic złego nie zrobił.