Nie chcę też, byś choć przez chwilę po­myślał, że nie znaczyłeś dla mnie ty­le co ja dla Ciebie.


nie-chcę-też-byś-choć-przez-chwilę-po­myśł-że nie znaczyłeś-dla-mnie-ty­-co ja dla-ciebie
nicholas sparksniechcęteżbyśchoćprzezchwilępo­myślałże nie znaczyłeśdlamniety­leco ja dlaciebienie chcęchcę teżbyś choćchoć przezprzez chwilęchwilę po­myślałże nie znaczyłeś dladla mniemnie ty­lety­le co ja dlaco ja dla ciebienie chcę teżbyś choć przezchoć przez chwilęprzez chwilę po­myślałże nie znaczyłeś dla mniedla mnie ty­lemnie ty­le co ja dlaty­le co ja dla ciebiebyś choć przez chwilęchoć przez chwilę po­myślałże nie znaczyłeś dla mnie ty­ledla mnie ty­le co ja dlamnie ty­le co ja dla ciebiebyś choć przez chwilę po­myślałże nie znaczyłeś dla mnie ty­le co ja dladla mnie ty­le co ja dla ciebie

Chcenia'. Chciałabym, żebyś przes­tał się tak spie­szyć. Żebyś się zat­rzy­mał. Wziął mnie w ra­miona. Przy­cisnął do siebie moc­no i po­wie­dział, że dla nas czas nie istnieje. Chcę Cię mieć. Chcę, żebyś był mój. Na włas­ność. Chcę Cię po­siadać i chcę, żebyś i Ty mnie po­siadał. Wszędzie.Jak­kolwiek. Kiedy­kol­wiek.Wczo­raj. Te­raz.Jut­ro. Już.Chcę. Ciebie. Ewen­tual­nie, zro­bię dla Ciebie wszystko.Pod wpływem do­tyku palców znikam by stać się tyl­ko Czuciem... Gdy słyszę głos w rozkoszy za­mieram by stać się Ciszą, która go odbije... I masz mnie choć wca­le mnie przy To­bie nie ma... w nieby­cie objęć twych ramion umieram... by przez tę chwilę być wszys­tkim dla Ciebie będąc niczym... w świecie czwo­rokątnym łoża opo­wiadam miękkiej pościeli o miłości po­między dziś, a jutro, gdy odej­dziesz i blis­kość się skończy Sen z połącze­niem Ciebie To dla mnie sen Z które­go nie chcę się zbudzić Z Tobą we śnie być To coś pięknego Ja i Ty Ciało przy ciele Dłoń w dłoni Myśl w myśli Jak­byśmy by­li jednością Nie chcę się z te­go snu obudzić Chce byśmy zos­ta­li tak na zawsze Gdzie czas nie zbudzi nas ...... 19.01.2015....z de­dyk.dla M.... றiℓℓ...Py­tasz cze­go chcę od Ciebie? Myślałam że jes­teś na ty­le in­te­ligen­tny by się do­myślić, nie wzięłam pop­rawki na to że jes­teś fa­cetem... Wam wszys­tko trze­ba po­wie­dzieć wprost więc mówię nie tak to miało wyglądać, jeśli dla Ciebie jest ok to dziw­na spra­wa, dla mnie miłość sza­cunek i kocha­nie wygląda inaczej....Bo ja lu­bię być na­zywaną przez Ciebie Jes­teś dla mnie jak bez­ludna wys­pa ląd niez­na­ny na którym chce za­mie­szkać I choć sam wśród całego archipelagu masz mnie a ja Cię os­woję i swoją uczynię Z pias­ku stworzę lek­ki puch z za­rośli złote sza­ty dla króla tej sa­mot­nej wyspy Bo będę je­dyny co Ciebie posiądzie na włas­ność na wie­czność na To­bie wskrzeszę ogień Bez S.O.S i niczy­jej po­mocy będę w domu jak roz­bi­tek przet­rwam w mroku