Nie chce chy­ba do­ras­tać , ro­biąc się co­raz star­sza nie dos­trze­gam , rzeczy małych z których mogła bym się cie­szyć .To bar­dzo przygnębiające .


nie-chce-chy­ba-do­ras­ć- ro­biąc ę-co­raz-star­sza-nie ­trze­gam- rzeczy-łych-z których-mogła-bym ę-cie­szyć-to bar­dzo
nasianiechcechy­bado­ras­tać ro­biąc sięco­razstar­szanie dos­trze­gam rzeczymałychz którychmogłabym sięcie­szyćto bar­dzoprzygnębiającenie chcechce chy­bachy­ba do­ras­tać ro­biąc się co­razco­raz star­szastar­sza nie dos­trze­gam rzeczy małychmałych z którychz których mogłamogła bym siębym się cie­szyćto bar­dzo przygnębiająceprzygnębiającenie chce chy­bachce chy­ba do­ras­tać ro­biąc się co­raz star­szaco­raz star­sza nie dos­trze­gam rzeczy małych z którychmałych z których mogłaz których mogła bym sięmogła bym się cie­szyćto bar­dzo przygnębiające

Chciał/a bym tak bar­dzo podejść te­raz do Ciebie i tak moc­no Cię przytulić.. A za pew­ne tak bar­dzo jak ja chcę ty nie chcesz... -po­myśle­li obo­je mi­jając się przypadkowo na chodziku. Anioły włas­nych marzeń.Trze­ba się cie­szyć z te­go co się ma. To bar­dzo ważne. Choćby się miało od­ro­binę, zaw­sze to będzie nies­kończe­nie więcej niż nic.Przep­raszam i żałuję, że poz­nałam Cię, bo za bar­dzo tęsknie, bym mogła jeszcze na tym świecie żyć...Wiecie, jak to jest. Niekiedy spo­tyka­cie ko­goś wspa­niałego, ale to trwa tyl­ko chwilę. Może w cza­sie wa­kac­ji, w po­ciągu, na­wet w ko­lej­ce do auto­busu. Ociera się o wasze życie na krótki mo­ment, lecz w bar­dzo spec­jalny sposób. I za­miast za­lewać się łza­mi, że nie może zos­tać dłużej, że nie możecie się le­piej poz­nać, czyż nie le­piej cie­szyć się, że w ogóle się zjawił? Widziałam Cię dziś kil­ka ra­zy i Ser­ce nic nie mówiło. Nie krzyczało, nie wy­rywało się, chy­ba już trochę umarło. A prze­cież wciąż Cię tak bar­dzo kocham. Chcę żebyś złapał mnie moc­no za rękę. Chcę żebyś wrócił. Żebyś po pros­tu był. Więc dlacze­go Ser­ce nie krzyczy? Jed­ne­go dnia się boję, dru­giego chcę wy­wierać wrażenie, raz tęsknię za Tobą, kiedy in­dziej mam Cię do­syć, ale jed­no jest pew­ne i nie zmienia się nig­dy. To jak bar­dzo Cię potrzebuję.