Nie chodzi tu więc o to, czy ktoś jest słaby, czy sil­ny, tyl­ko - czy może przet­rwać miarę swo­jego cier­pienia, mo­ral­ne­go czy fizycznego.


nie-chodzi- więc-o to-czy-ktoś-jest słaby-czy-sil­ny-tyl­ko- czy-może-przet­rwać-miarę-swo­jego-cier­pienia-mo­ral­ne­go-czy
johann wolfgang goetheniechodzitu więco toczyktośjest słabysil­nytyl­ko czymożeprzet­rwaćmiaręswo­jegocier­pieniamo­ral­ne­gofizycznegonie chodzichodzi tu więctu więc o toczy ktośktoś jest słabyczy sil­ny czy możemoże przet­rwaćprzet­rwać miaręmiarę swo­jegoswo­jego cier­pieniamo­ral­ne­go czyczy fizycznegonie chodzi tu więcchodzi tu więc o toczy ktoś jest słaby czy może przet­rwaćmoże przet­rwać miaręprzet­rwać miarę swo­jegomiarę swo­jego cier­pieniamo­ral­ne­go czy fizycznegonie chodzi tu więc o to czy może przet­rwać miaręmoże przet­rwać miarę swo­jegoprzet­rwać miarę swo­jego cier­pienia czy może przet­rwać miarę swo­jegomoże przet­rwać miarę swo­jego cier­pienia

Wszys­tko, co nas spo­tyka – zdro­wie czy cier­pienie, dob­ro czy zło, chleb czy głód, przy­jaźń ludzka czy niechęć, dob­ro­byt czy niedos­ta­tek – wszys­tko to w ręku Bo­ga może działać ku dobremu.Czym jest raj? To miej­sce wol­ne zła, smut­ku, bólu, niena­wiści, cier­pienia, woj­ny. Pa­nuja tam miłość, przy­jaźń, cisza, spokój... Więc te­raz na­suwa się py­tanie: Czy człowiek boi sie śmier­ci, czy boi się zo­baczyć Bo­ga, który zna wszys­tkie je­go grzechy? Nie ma znacze­nia, czy coś pow­sta­wało pięć mi­nut, czy tydzień, czy ar­tysta się namęczył, czy nie, czy był trzeźwy. Ważny jest efekt.Co jest lep­sze? Przet­rwać tracąc siebie dla przet­rwa­nia - czy um­rzeć będąc ta­kim, ja­kim się chciało być? Czy zda­jesz so­bie sprawę, że za­nim skończysz czy­tać to zda­nie, ktoś zdąży um­rzeć, śmier­cią na­turalną, czy też w wy­niku wy­pad­ku, choroby... Ktoś in­ny właśnie się na­rodził w kochającej rodzi­nie, bądź ta­kiej, która miłości nie zna... Nie ważne, co dzieje się te­raz. Pa­miętaj, gdzieś na świecie jest ktoś, kto czu­je te­raz to sa­mo co Ty. Po­myśl o nim. Może pot­rze­buje właśnie ciebie... W szczęściu, czy też smut­ku i swej samotności...Jes­tem niczym roz­wa­lone puzzle. Czy znaj­dzie się ktoś ko­mu wys­tar­czy cier­pli­wości by mnie ułożyć w całość?