Nie ciem­ność złem, a ciem­no­ta przez żyjących z ciemności.


nie-ciem­ność-złem-a ciem­no­-przez-żyjących-z ciemnoś
fyrflenieciem­nośćzłema ciem­no­taprzezżyjącychz ciemnościnie ciem­nośćciem­ność złema ciem­no­ta przezprzez żyjącychżyjących z ciemnościnie ciem­ność złema ciem­no­ta przez żyjącychprzez żyjących z ciemnościa ciem­no­ta przez żyjących z ciemności

Opo­wieść była jak ciem­ność, która ek­splo­duje, ciem­ność, która za­pada po wy­buchu, a jej piękno było jak poświata tlących się węgielków dających tyl­ko ty­le światła, ile trze­ba, aby się zo­rien­to­wać, jak niep­rze­nik­nione ciem­ności pa­nują wokoło.Cza­sami nie śpi człowiek w no­cy, pat­rzy w ciem­ność pus­ty­mi ocza­mi i myśli: Za coś ty mnie, życie, tak po­kaleczyło? Za co ta ka­ra? Nie znaj­duję od­po­wie­dzi ni w ciem­ności, ni w biały dzień.Człowiek szedł przez las Nie zważał te­dy na czas. Noc już po­woli wschodziła I ciem­ność do życia budziła. Uczuł on, że późna pora, Lecz noc scho­wała go ja­koby do wora. Błąkał się w ciem­nościach marych Gdzienieg­dzie widząc duchy ludzi starych. Tak go wnet coś przestraszyło, Że strachem i śmier­cią przeszyło. Nig­dy już nie powrócił, Ten co na czas uwa­gi nie zwrócił! z lęku przed światłem z ciem­ności do ciemności drzwi otwieramy Ciem­ność od­pychająca od la­su nie mu­si być niebez­pie­czniej­sza od światła zap­raszające­go do do­mu przez uchy­lone drzwi. Z cyk­lu po­wieści Noc jest ciem­na. Pośród ciem­ności no­cy kry­je się wszys­tko, co słabe.