Nie drżyjmy. Nie kryjmy dzioba w piasek. Ukażmy się w mieście bez masek!


nie-drżyjmy-nie-kryjmy-dzioba-w-piasek-ukażmy-ę-w-mieście-bez-masek
agnieszka osieckaniedrżyjmykryjmydziobapiasekukażmysięmieściebezmaseknie drżyjmynie kryjmykryjmy dziobadzioba ww piasekukażmy sięw mieściemieście bezbez maseknie kryjmy dziobakryjmy dzioba wdzioba w piasekukażmy się wsię w mieściew mieście bezmieście bez maseknie kryjmy dzioba wkryjmy dzioba w piasekukażmy się w mieściesię w mieście bezw mieście bez maseknie kryjmy dzioba w piasekukażmy się w mieście bezsię w mieście bez masek

mądra­la i ik­siński dys­ku­tują o potopie. - noe wy­puścił z ar­ki gołębicę i po sied­miu dniach wróciła ona do ar­ki trzy­mając w dziobie gałązkę oliwną ... - to mu­siał być gołąb. gołębi­ca nie wyt­rzy­małaby ty­le bez ot­wiera­nia dzioba ! Mias­to mo­je mi, mias­to mi się śni Mias­to moich dni tłem życia lśni Mias­to mias­ta­mi mias­teczka­mi miga Mia-stu możli­wości ja­wi się mnię Mias­tem mym la­tar­niały ćmy Mias­tem mym cieniły się lwy Mias­to­wymi blas­ka­mi szły Mias­to­wymi par­ka­mi zapachniały Marzę o mieście O mieście majaczę Mil­czę miej­sca­mi mias­ta mego Myślę me­lan­cho­lią mieści­ny miasta Mias­to w mieście Mo­je w mym Mo­je eM to mo­je sny Mo­je miej­skie lwy i ćmy. M jak Moje, M jak My, M jak Ja i Ty.Czas nie jest klepsydrą, która przesypuje piasek, lecz żniwiarzem, który więzi snop.nie ta­kie straszne zgiełki marzeń gdy stud­ni obfitość ku­si urodzajem lecz czy­jeś pragnienia chłepcą wciąż życie za krótkim językiem i większe oczy mają sy­piąc ni­mi piasek pog­rze­banie bez ce­remo­niału za­pomi­na o mirze a ... po­suchę serc znaczy mil­cze­niem wytrwałość aż dziewicza enigma w sza­tyno­wych wstęgach obec­ność ukołysze od­dech arkany Życie to trociny i piasek.Lu­bię sa­mot­ność kon­tro­lowaną. Lu­bię włóczyć się po mieście. Nie boję się, że przyjdę do pus­te­go mie­szka­nia i sam położę się do łóżka. Boję się, że nie będę miał za kim tęsknić, ko­go kochać. Pot­rze­buję ciepła i bliskości.