Nie ma głupca, który by nie miał swej mądrości, nie mą mędrca, który by nie miał swego głupstwa.


nie-głupca-który-by-nie-miał-swej-mądroś-nie-mą-mędrca-który-by-nie-miał-swego-głupstwa
stefan witwickiniegłupcaktórybyniemiałswejmądrościmędrcaswegogłupstwanie mama głupcaktóry byby nienie miałmiał swejswej mądrościnie mąmą mędrcaktóry byby nienie miałmiał swegoswego głupstwanie ma głupcaktóry by nieby nie miałnie miał swejmiał swej mądrościnie mą mędrcaktóry by nieby nie miałnie miał swegomiał swego głupstwaktóry by nie miałby nie miał swejnie miał swej mądrościktóry by nie miałby nie miał swegonie miał swego głupstwaktóry by nie miał swejby nie miał swej mądrościktóry by nie miał swegoby nie miał swego głupstwa

Świat nie miał początku i nie będzie miał końca. Ruch jest wieczny, tak jak i czas, który go mierzy: pojęcie teraźniejszości zawiera pojęcie przeszłości i przyszłości.Świat nie miał początku i nie będzie miał końca. Ruch jest wie­czny, tak jak i czas, który go mie­rzy; pojęcie te­raźniej­szości za­wiera pojęcie przeszłości i przyszłości.Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje /. . . /. .Gdy­bym też miał dar pro­roko­wania i znał wszys­tkie ta­jem­ni­ce, i po­siadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry prze­nosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym.Adam – pier­wszy pan­toflarz, a za­razem szczęśli­wiec, który nie miał teściowej.Wprawdzie nie miał grosza przy duszy, ale miał za to wiarę w przyszłość.