Nie lu­bię bu­jać w chmurach, bo kiedy okrąg Ziemi za­toczę szer­szym łukiem - na zwykłą rzeczywistość z og­romnym spadnę hukiem! Gdy w fi­nezyj­nych myślach rozpłynę się do reszty, uto­pi mnie w sadzaw­ce codzien­ność - i mnie przechrzci! A kiedy w gorących fantazjach będę pogrążona, to dla ochłody - przy­ziem­ność wy­leje mi na głowę ku­beł zim­nej wody... Nie lu­bię bu­jać w chmurach, bo bojąc się ocucić, gdy wzlecę za wysoko: NIE BĘDĘ CHCIAŁA WRÓCIĆ...


nie-lu­bię-bu­jać-w chmurach-bo-kiedy-okrąg-ziemi-za­toczę-szer­szym-łukiem-na-zwykłą-rzeczywistość-z-og­romnym-spadnę-hukiem-gdy
niuszanielu­biębu­jaćw chmurachbokiedyokrągziemiza­toczęszer­szymłukiemnazwykłąrzeczywistośćog­romnymspadnęhukiemgdyw fi­nezyj­nychmyślachrozpłynę siędo resztyuto­pimniew sadzaw­cecodzien­nośćprzechrzciw gorącychfantazjachbędępogrążonato dlaochłodyprzy­ziem­nośćwy­lejemi na głowęku­bełzim­nejwodybojąc sięocucićgdywzlecęza wysokoniebĘdĘchciaŁawrÓciĆnie lu­bięlu­bię bu­jaćbu­jać w chmurachbo kiedykiedy okrągokrąg ziemiziemi za­toczęza­toczę szer­szymszer­szym łukiemłukiemnana zwykłązwykłą rzeczywistośćrzeczywistość zz og­romnymog­romnym spadnęspadnę hukiemgdy w fi­nezyj­nychw fi­nezyj­nych myślachmyślach rozpłynę sięrozpłynę się do resztyuto­pi mniemnie w sadzaw­cew sadzaw­ce codzien­nośćcodzien­nośći mniemnie przechrzcikiedy w gorącychw gorących fantazjachfantazjach będębędę pogrążonato dla ochłodyochłodyprzy­ziem­nośćprzy­ziem­ność wy­lejewy­leje mi na głowęmi na głowę ku­bełku­beł zim­nejzim­nej wodywody nienie lu­bięlu­bię bu­jaćbu­jać w chmurachbo bojąc siębojąc się ocucićgdy wzlecęwzlecę za wysokonie bĘdĘbĘdĘ chciaŁachciaŁa wrÓciĆnie lu­bię bu­jaćlu­bię bu­jać w chmurachbo kiedy okrągkiedy okrąg ziemiokrąg ziemi za­toczęziemi za­toczę szer­szymza­toczę szer­szym łukiemszer­szym łukiemna zwykłąna zwykłą rzeczywistośćzwykłą rzeczywistość zrzeczywistość z og­romnymz og­romnym spadnęog­romnym spadnę hukiemgdy w fi­nezyj­nych myślachw fi­nezyj­nych myślach rozpłynę sięmyślach rozpłynę się do resztyuto­pi mnie w sadzaw­cemnie w sadzaw­ce codzien­nośćw sadzaw­ce codzien­nośći mniei mnie przechrzcia kiedy w gorącychkiedy w gorących fantazjachw gorących fantazjach będęfantazjach będę pogrążonato dla ochłodyprzy­ziem­ność wy­lejeprzy­ziem­ność wy­leje mi na głowęwy­leje mi na głowę ku­bełmi na głowę ku­beł zim­nejku­beł zim­nej wodyzim­nej wody niewody nie lu­bięnie lu­bię bu­jaćlu­bię bu­jać w chmurachbo bojąc się ocucićgdy wzlecę za wysokonie bĘdĘ chciaŁabĘdĘ chciaŁa wrÓciĆ

umilknę gdy o uczu­cia mnie zapytasz umilknę gdy słuchać będziesz chciał i  się zachwycać umilknę gdy wy­dam się so­bie zbyt śmiała umilknę bo jes­tem dla świata ta­ka mała Ty złap mnie gdy w mil­cze­niu będę spadać Ty ochroń gdy w mil­cze­niu będę się rozpadać Ty przyjdź tu gdy sa­mot­ne łzy w mil­cze­niu spłyną Ty bądź bo bez ciebie jes­tem tyl­ko zwykłą dziewczyną Jes­teś dla mnie jak bez­ludna wys­pa ląd niez­na­ny na którym chce za­mie­szkać I choć sam wśród całego archipelagu masz mnie a ja Cię os­woję i swoją uczynię Z pias­ku stworzę lek­ki puch z za­rośli złote sza­ty dla króla tej sa­mot­nej wyspy Bo będę je­dyny co Ciebie posiądzie na włas­ność na wie­czność na To­bie wskrzeszę ogień Bez S.O.S i niczy­jej po­mocy będę w domu jak roz­bi­tek przet­rwam w mroku Boję się, cho­ler­nie się boję, że się w To­bie za­kocham. Że będę za Tobą tęsknić nap­rawdę. Że będzie bra­kować mi two­jego uśmie­chu i że to Ty będziesz wy­woływał u mnie ten naj­szczer­szy. Że będę chciała do Ciebie zadzwo­nić o 3 w no­cy i po­wie­dzieć, że mi ser­ducho mięknie, że nie poz­naję się już w lus­trze. I że zmieniłeś coś we mnie, na zawsze.Po­kochaj mnie opuszkiem palca Niech wi­ruje w nim uczucie niech w pal­cach kręci ból z tęskno­ty kurczy skórę Uwielb mo­je wa­dy i zalety ok­res kiedy usycham oraz gdy na­wilżone są mo­je tkanki Kiedy nie umiem i kiedy się staram Po­kochaj mnie brzuchem Żeby parzył od środ­ka tak jak mnie i wyz­naczał in­tensyw­ność miłości Kochaj mnie Roz­kwitnę dla Ciebie niczym płatek nasturcji Nie bój się nie zos­ta­wię Cię kiedy umrę. Na­wet tam na górze będę troszczyć się o Ciebie. Tam też jest życie tyl­ko, że w chmurach.Lu­bię na nas patrzeć, okiem wyob­raźni - przy­ciętym drzwi szparą. Gro­tes­ko­wych trochę, bez­wstyd­nych - lecz tyl­ko dla siebie. Nawzajem… Nic się nie bój miła, ni­komu nie po­wiem – co widziałem. Tyl­ko To­bie na ucho, gdy za­pom­nisz – kim byłaś dla mnie. I kim jesteś… …na­wet kiedy nie podglądam Odys, czer­wiec 2014 (do rzeźby Gaylor­da Ho)