Nie lu­bię początków i końców. Wo­lałabym wie­cznie dry­fować gdzieś pośrod­ku. Naj­gor­sze w tym kon­kret­nym końcu i początku jest to, że po raz pier­wszy w życiu nie mam pojęcia dokąd zmierzam.


nie-lu­bię-początków-i końców-wo­łabym wie­cznie-dry­fować-gdzieś-pośrod­ku-naj­gor­sze w tym-kon­kret­nym-końcu-i początku
emily giffinnielu­biępoczątkówi końcówwo­lałabym wie­czniedry­fowaćgdzieśpośrod­kunaj­gor­sze w tymkon­kret­nymkońcui początkujest toże po razpier­wszyw życiunie mampojęciadokądzmierzamnie lu­bięlu­bię początkówpoczątków i końcówwo­lałabym wie­cznie dry­fowaćdry­fować gdzieśgdzieś pośrod­kunaj­gor­sze w tym kon­kret­nymkon­kret­nym końcukońcu i początkui początku jest toże po raz pier­wszypier­wszy w życiuw życiu nie mamnie mam pojęciapojęcia dokąddokąd zmierzamnie lu­bię początkówlu­bię początków i końcówwo­lałabym wie­cznie dry­fować gdzieśdry­fować gdzieś pośrod­kunaj­gor­sze w tym kon­kret­nym końcukon­kret­nym końcu i początkukońcu i początku jest toże po raz pier­wszy w życiupier­wszy w życiu nie mamw życiu nie mam pojęcianie mam pojęcia dokądpojęcia dokąd zmierzam

Pier­wszy raz w życiu, w tej jed­nej sytuacji, przy tym jed­nym człowieku poczułam się nieśmiało. Pier­wszy raz w życiu za­leżało mi, żeby ja­koś wypaść. I to 'ja­koś' wca­le tym ra­zem nie oznaczało- tak, jak dotychczas... Za­leżało mi, żeby wy­paść dobrze. Ba! Bar­dzo dob­rze, najlepiej! I gdy już miałam za sobą kil­ka­naście ta­kich ra­zy, że pot­rze­bowałam wy­padać przy Nim dobrze, to właśnie wtedy, pier­wszy raz, po­myślałam o... miłości...— Prze­bacz waćpan niez­grab­ność! — mówił kat łot­ro­wi — Pier­wszy raz dzi­siaj wie­szam, jes­tem no­wym katem. — Proszę się nie żeno­wać — łotr grzecznie od­po­wié — Pier­wszy raz mnie wie­szają, nie poz­nam się na tem! Alek­sander Fredro  Nie zaw­sze pier­wszy po­całunek będzie tym ideal­nym. Może to ten os­tatni będzie tym o którym zaw­sze się marzyło.Mówi się, że Naj­trud­niej­szy jest pier­wszy krok za­raz po tym kiedy myślisz, że osiągnąłeś już wszys­tko jed­nak ciągle nie wiesz od której no­gi zacząć Lecz życie nie wie, dokąd podąża. Nie ma żad­ne­go długo­ter­mi­nowe­go pla­nu. Nie myśli o końcu. W ogóle nie myśli. Nie is­tnieje umysł, w którym od­by­wałby się pro­ces myśle­nia. Ewo­luc­ja sta­nowi prze­ciwieństwo te­leolo­gii. Życie jest roz­rzut­ne i śle­pe. Nie zna pojęcia spra­wied­li­wości. Może so­bie poz­wo­lić na marnotrawstwo.