Nie lubię dorabiać tak zwanych interpretacji do tego, co piszę. Postawiam osąd czytającym. Prezentowany wybór jest wędrówką po moim odkupionym świecie, w którym cierpienie nie zawsze jest nieszczęściem, może być próbą wierności wobec tajemnicy, a śmierć jest spotkaniem z Bogiem, który jest miłością.


nie-lubię-dorabiać-tak-zwanych-interpretacji-do-tego-co-piszę-postawiam-osąd-czytającym-prezentowany-wybór-jest-wędrówką-po-moim-odkupionym
jan twardowskinielubiędorabiaćtakzwanychinterpretacjidotegocopiszępostawiamosądczytającymprezentowanywybórjestwędrówkąpomoimodkupionymświeciektórymcierpienieniezawszenieszczęściemmożebyćpróbąwiernościwobectajemnicyśmierćspotkaniembogiemktórymiłościąnie lubięlubię dorabiaćdorabiać taktak zwanychzwanych interpretacjiinterpretacji dodo tegoco piszępostawiam osądosąd czytającymprezentowany wybórwybór jestjest wędrówkąwędrówką popo moimmoim odkupionymodkupionym świeciew którymktórym cierpieniecierpienie nienie zawszezawsze jestjest nieszczęściemmoże byćbyć próbąpróbą wiernościwierności wobecwobec tajemnicyśmierć jestjest spotkaniemspotkaniem zz bogiemktóry jestjest miłościąnie lubię dorabiaćlubię dorabiać takdorabiać tak zwanychtak zwanych interpretacjizwanych interpretacji dointerpretacji do tegopostawiam osąd czytającymprezentowany wybór jestwybór jest wędrówkąjest wędrówką powędrówką po moimpo moim odkupionymmoim odkupionym świeciew którym cierpieniektórym cierpienie niecierpienie nie zawszenie zawsze jestzawsze jest nieszczęściemmoże być próbąbyć próbą wiernościpróbą wierności wobecwierności wobec tajemnicya śmierć jestśmierć jest spotkaniemjest spotkaniem zspotkaniem z bogiemktóry jest miłością

Ostatecznie bowiem czymże jest człowiek w przyrodzie? Nicością wobec nieskończoności, wszystkim wobec nicości, pośrodkiem między wszystkim a niczym. Jest nieskończenie oddalony od rozumienia ostateczności; cel rzeczy i ich początki są dlań na zawsze ukryte w nieprzeniknionej tajemnicy; równie niezdolny jest dojrzeć nicości, z której wyrwano, jak nieskończoności, w której go pogrążono.Cze­mu tak się dzieję? Cze­mu mo­je ser­ce pus­tką wieję? Nic nie czuję, jak w odrętwieniu. Było tak dob­rze, a znów trwam w oziębieniu. Cze­mu nie mogło tak zostać? Cze­mu mo­ja psychi­ka nie może te­mu sprostać? Chy­ba jed­nak śmierć, moim przeznaczeniem. Smu­tek i pus­tka, moim na ser­cu kamieniem. Cze­mu nie zwy­ciężę z chorobą? Cze­mu nie pot­ra­fię być sobą? To mnie ata­kuje, jest dob­rze, a nag­le jest źle.. Cze­mu tak się dzieję? Kto to wie....A już najpiękniej mówił o cierpieniu. Że jedyną drogą do Boga jest cierpienie. Cierpienie i pokora. Że cała wielkość człowieka jest w jego pokorze przed Bogiem. I całe szczęście.... . . A już najpiękniej mówił o cierpieniu. Że jedyną drogą do Boga jest cierpienie. Cierpienie i pokora. Że cała wielkość człowieka jest w jego pokorze przed Bogiem. I całe szczęście. . .Mężczyzna wobec lwa potrafi być lwem, ale wobec kobiety jest zawsze lisem.Wszystko na świecie poza miłością - i wszystko w miłości, co nie jest nią samą - jest tylko kłamstwem, krzywym zwierciadłem, w którym przegląda się nasza próżność i egoizm, i wszystko, co jest w nas śmieszne i małe.