– Nie lubię kaktusów – powiedziała [pani Cecylia] do pani Żanci, gdy już zasiadły przy stole. Ale pani Żancia lubiła kaktusy. Nigdy nie wiadomo, gdzie im wyrośnie liść i jak będzie wyglądał, ani kiedy któremu przyjdzie do głowy zakwitnąć. Zawsze można po nich oczekiwać jakiejś niespodzianki.


nie-lubię-kaktusów-powiedziała-pani-cecylia-do-pani-Żanci-gdy-już-zasiadły-przy-stole-ale-pani-Żancia-lubiła-kaktusy-nigdy-nie-wiadomo
zofia nałkowskanielubiękaktusówpowiedziałapanicecyliadopaniancigdyjużzasiadłyprzystolealeancialubiłakaktusynigdyniewiadomogdzieimwyrośnieliśćjakbędziewyglądałanikiedyktóremuprzyjdziegłowyzakwitnąćzawszemożnaponichoczekiwaćjakiejśniespodzianki– nienie lubięlubię kaktusówkaktusów –– powiedziałapowiedziała [pani[pani cecylia]cecylia] dodo panipani Żancigdy jużjuż zasiadłyzasiadły przyprzy stoleale panipani ŻanciaŻancia lubiłalubiła kaktusynigdy nienie wiadomogdzie imim wyrośniewyrośnie liśćliść ii jakjak będziebędzie wyglądałani kiedykiedy któremuktóremu przyjdzieprzyjdzie dodo głowygłowy zakwitnąćzawsze możnamożna popo nichnich oczekiwaćoczekiwać jakiejśjakiejś niespodzianki– nie lubięnie lubię kaktusówlubię kaktusów –kaktusów – powiedziała– powiedziała [panipowiedziała [pani cecylia][pani cecylia] docecylia] do panido pani Żancigdy już zasiadłyjuż zasiadły przyzasiadły przy stoleale pani Żanciapani Żancia lubiłaŻancia lubiła kaktusynigdy nie wiadomogdzie im wyrośnieim wyrośnie liśćwyrośnie liść iliść i jaki jak będziejak będzie wyglądałani kiedy któremukiedy któremu przyjdziektóremu przyjdzie doprzyjdzie do głowydo głowy zakwitnąćzawsze można pomożna po nichpo nich oczekiwaćnich oczekiwać jakiejśoczekiwać jakiejś niespodzianki

Pani Bovary - to ja.Nigdy nie wiadomo, skąd przyjdzie dobry pomyśl, ani jak daleko zaprowadzi.Ja jestem Kowalski, a to jest pani Kowalska, innej nie chcę.Czy pani Marta jest grzechu warta?Ksiądz, doktor, praktyk, pani duszka - rzecz nienasycona.Małżeństwo: Ten pan, ta pani byli na siebie skazani.